środa, 30 sierpnia 2017

Dzień Śmierci - Shaun Hutson





"Piekło jest bezkresne 
nieograniczone w swoim zasięgu 
albowiem
jest tam gdzie my 
a gdzie Ono 
dane jest nam być na wieki ...?"




"Sądził , że nie pozwoli już sobie na to , by kiedykolwiek ulec wzruszeniu , ale gdy nachylił się nad grobem składając kwiaty , pojedyncza łza stoczyła mu się po zziębniętym policzku" 




Rok 1596. Po okrutnych torturach domniemana czarownica wyznaje sekret starego medalionu ; nieszczęśnik , który go dotknie , przejmuje jego zgubną moc i zostaje przeklęty na wieki.
Czterysta lat później małym miasteczkiem wstrząsa  seria okrutnych i niewyjaśnionych zabójstw. Tutejszy inspektor policji  Tom Lambert próbuje  otrząsnąć się po śmierci młodszego   brata. Musi odkryć jaki jest związek morderstw i znikających ludzi z tajemniczym medalionem znalezionym na miejscu pierwszej zbrodni...



Ogólnie biorąc jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z tym autorem jak i tym gatunkiem literackim. Co prawda już od dłuższego czasu ma zamiar zabrać się za książki miedzy innymi Kinga , ale jak na razie nie zapowiada mi się na to. Wcześniej czytałam tylko książki z gatunku dark fantasy tak , że... Z tego co przeczytałam autor napisał tę książkę mając bodajże 19 lat. Nie należy ona do najnowszych bo została wydana w 1986 roku a w Polsce ( przynajmniej moje wydanie) w 1991 roku. Jednakże czy książka straszy czy też nie? Jeśli chodzi o mnie trudno stwierdzić. Podczas czytania nie drżałam z przerażenia , jednakże towarzyszyło mi nieprzyjemne uczucie które trudno zdefiniować. Nie wiem jednak czy było to spowodowane samą książką  czy też tym , że kilka dni wcześnie byłam na maratonie horrorów po , których miałam dziwne odruchy.  Skupiając się jednak na samej fabule to moim zdaniem była dość interesująca a same morderstwa  dość makabryczne. Podczas czytania polubiłam głównego bohatera  i z niecierpliwością obserwowałam dalszy przebieg fabuły. Myśle , że może się spodobać osobą , które  raczej chciałyby zacząć podczytywać książki z  tego gatunku literackiego.  To chyba wszystko co mogę powiedzieć o tej pozycji. Książka z nutką grozy idealna na letnie i roczne wieczory. 



~S.Herondale

środa, 23 sierpnia 2017

Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton



"Nieważne, gdzie się znajdujemy, nic nie zmieni tego kim jesteśmy (...). Jeśli tutaj byliśmy bezwartościowi, dlaczego miałoby to się zmienić gdzieś indziej?"

"Trudno się gniewać na kogoś, kto uratował ci życie."

"Jeśli wiedza była władzą, wówczas niewiedza była największą słabością istot nieśmiertelnych."




BARDZIEJ WYBUCHOWA NIŻ PROCH STRZELNICZY 

Amani  po śmierci matki jedyne czego pragnie to opuścić  dom wuja i w końcu zaznać wolności w stolicy. Nie jest to jednak takie proste. Aby zdobyć pieniądze na ucieczkę w przebraniu chłopaka udaje się na zawdy strzeleckie i ma zamiar wygrać główna nagrodę. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli. Niebieskooka Bandytka poznaje tam pewnego obcokrajowca , który to nie tylko jest poszukiwany za zdradę stanu  ale może naszej bohaterce nieźle namieszać w życiu i wplątać w coś przez co może nawet stracić życie.  


Jeśli kochasz opowieści o Dżinach i magi przepełnionych akcją  mających w tle gorące piaski pustyni  ta książka jest właśnie dla ciebie.

Osobiście  bardzo lubię kulturę wschodu. Jako dziecko kochałam czytać przede wszystkim baśnie z tysiąca i jednej nocy. Byłam ( i dalej jestem ) zapalona fanką wszystkiego co było związanego z starożytna Persja.  Z czego można dojść do wniosku , że książka mi się podobała. Jest to prawda. Książka była całkiem fajna i przyjemnie mi się ją czytało. Nie jest to literatura najwyższych lotów i nie jest nie wiadomo jak bardzo oryginalna , jednakże autorka w ciekawy sposób stworzyła kreacje świata przedstawionego. Bohaterowie nie są nudni i pozbawieni głębi , a sama fabuła - jak na razie - może i nie bardzo  skomplikowana   jednak na swój sposób urocza i ciekawa. 

Moim zdaniem jest to idealna lektura przede wszystkim na lato i wczesną jesień , kiedy to jeszcze czujemy zapach przygody i ten zapał gorących piasków pustyni. 

Uważam , że Buntowniczka z pustyni jest dość interesującą pozycją szczególnie dla tych co lubią jak ja kulturę wschodu. Mamy tu przecież gorące piaski pustyni , młodych buntowników i dużą dawkę przygody. Czego można chcieć więcej? Jedyne co wam pozostaje to jak najszybciej poznać  przygody Niebieskookiej Bandytki...








~S.Herondale

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Waleczna Czarownica - Danielle L Jensen




" Wiele może się wydarzyć pomiędzy dwoma biciami serca"


" -Mógłbyś badać niezliczone światy, a jednak marnujesz czas, obserwując to śmiertelne życie. Dlaczego?
-Bo to moje życie. - szepnąłem i zmusiłem pędy, by rosły na bok, abym znów mógł spojrzeć."


"W miłości, która pochłaniała mnie przez większość życia. Miłości, którą, jak się obawiałam, zawsze będzie plamić poczucie straty. Echo pieśni. Ale teraz, wbrew wszelkim nadziejom, ta miłość była czysta i nowa jak w tych pierwszych dniach, gdy się w sobie zakochaliśmy."




Cecile i Tristan przeszli  już tak wiele , ale to jeszcze nie koniec ich walki. Teraz muszą stawić czoła  złu , które sami wypuścili. Aby zwyciężyć musza wszystko postawić na jednej szali. Jednakże czy naprawdę warto zaryzykować wszystko ? Czy wszyscy wyjdą z wojny cało? Co planują ich wrogowie?  I czy w końcu para ukochanych doczeka się szczęśliwego zakończenia? 



Waleczna Czarownica jest ostatnim tomem Trylogii Klątwy z  mocnym zakończeniem , a  treść książki może przyprawić nas o atak serca.  Jak przez poprzednie tomy prawie że płyniemy przez akcje powieści , kibicując naszym    ukochanym bohaterom.   Nie mam  pojęcia czy  już o tym pisałam ale jest to moja druga ulubiona trylogia fantasy , którą kocham całym serduchem. Tak , że tego.
Akcja książki rozpoczyna się  w momencie zakończenia  poprzedniej części tak , że można płynne przejść z  poprzedniej części do kolejnej.  Fabuła nie jest bardzo skomplikowana jeżeli ktoś wie o co chodzi. Dowiadujemy się trochę  więcej o Królu Lata oraz ogólnie o elfach  jak i samej Arkadii i zaginionych dworach. Powieść jest pełna wzruszeń ( szczególnie ostatnie  50-60 stron). Śledząc losy bohaterów możemy uświadomić sobie jak wiele są w stanie poświecić  w imię uratowania nie tylko ludzi Wyspy ale także i trolli.  Gdyby nie to , że mniej więcej znałam zakończenie to pewnie przy ostatnich 30 stronach wylałabym morze łez, co jednak nie zmienia faktu , że było to jedno z lepszych łamiących prawie że zakończeń w  powieści młodzieżowej. 

Książka jakżeby inaczej bardzo mi się podobała i  jestem pewna , że będę co jakiś czas wracać do tej trylogii gdyż bardzo zżyłam się z bohaterami. Mam też nadzieje , że uda i się dorwać sequel " The Broken Bones" by jeszcze raz powrócić do tego cudownego świata trolli. 
A jeżeli jeszcze nie znasz Tristana i Cecile koniecznie musisz ich poznać.
  






~S.Herondale





środa, 9 sierpnia 2017

P. HAWKINS - ZAPISANE W WODZIE


"Nie pamiętam tego, co chcę pamiętać, a to, o czym chcę zapomnieć, wciąż do mnie wraca."

źródło okładki: materiały wydawnictwa
tytuł polski: ZAPISANE W WODZIE

autor: PAULA HAWKINS

tłumaczenie: JAN KRAŚKO

wydawnictwo: ŚWIAT KSIĄŻKI

tytuł oryginalny: INTO THE WATER

data wydania pl: 10 MAJA 2017

ilość stron: 368

rodzaj: THRILLER/SENSACJA/KRYMINAŁ





"Kłopotliwe kobiety biorą czasem sprawy w swoje ręce."

 BIOGRAM

 http://www.thetimes.co.uk/tto/arts/books/fiction/article4339935.ece
PAULA HAWKINS (Amy Silver)
(ur. 26 sierpnia 1972)
Zanim została pisarką, przez piętnaście lat pracowała jako dziennikarka. Urodziła się i wychowała w Zimbabwe, obecnie mieszka w południowym Londynie, do którego przeprowadziła się w 1989 roku. 
Jako powieściopisarka zadebiutowała w 2015 roku thrillerem DZIEWCZYNA Z POCIĄGU, który szybko znalazł się na liście bestsellerów. Książka odniosła ogromny międzynarodowy sukces. Prawa do jej wydania sprzedano do 47 krajów. Na podstawia książki powstał film pod tym samym tytułem.



"(...) potworności ożywione przez umysł są zawsze gorsze niż rzeczywistość."


OPIS

 Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry. Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc. Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła“. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą. 

Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła. 

A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.

W tym samym dynamicznym stylu i z tym samym dogłębnym zrozumieniem kierujących człowiekiem instynktów, jakie pochłonęły miliony czytelników jej debiutanckiej powieści, Paula Hawkins przedstawia nowy porywający thriller, w którego tle czają się historie z przeszłości i drzemie siła, z jaką potrafią one zniszczyć ludzkie życie.

"Noga za nogą dotarła na skraj lasku, lekko potykając się na skarpie, noga za nogą zeszła ze ścieżki i noga za noga weszła do wody."


SUBIEKTYWNA OPINIA

Boże! Ta powieść pochłonęła mnie totalnie. Niczym zdradliwy odcinek rzeki (najistotniejszy bohater powieści!) Topielisko. Dałam się pochłonąć tej toni. 
Moimi zdaniem ZAPISANE W WODZIE jest lepszą książką niż debiut P. Hawkins DZIEWCZYNA Z POCIĄGU. Choć jak już wcześniej wspominałam na blogu literackakoneserka.blogspot.pl (w recenzji tej powieści), jak na debiut jest ona bardzo dobra. 

Powieść kupuję w całości! Podobała mi się forma, akcja, bohaterowie, wydarzenia. Wszystko było brudne, niebezpieczne, nieoczywiste, posiadało drugie dno, spowite mułem, zdradliwe, mętne, tajemnicze jak Topielisko. 
Chyba jedynym defektem tej powieści była forma w jakiej została ona nam podana. Co mam przez to na myśli? Och... przecież uwielbiam wielowątkowość, historię przedstawioną z wielu punktów widzenia, odkrywanie krok po kroku motywacji bohaterów, rozgryzanie ich psychiki... ale ten brak subtelności i nieprzemyślana (moim zdaniem) zmiana rodzaju narracji z pierwszoosobowej na trzecioosobową. To przyprawiało o zawrót głowy!
Ostatecznie tej książce w skali sześciostopniowej przyznaję 5 punktów! Może to podłe, że aż punkt odejmuję za taką błahostkę, ale w tym wypadku detal miał głos decydujący.

A co Ty sądzisz? Jesteś w stanie się ze mną zgodzić? Czy masz całkiem odmienne zdanie na ten temat? Daj znać!

G.




wtorek, 1 sierpnia 2017

Drugie Bicie Serca - Tamsyn Murray

"I po raz pierwszy od przeszczepu żałuje , że serca Leo nie dostał ktoś inny "

"[...] ryczę jak  nigdy wcześniej w życiu. Ogrom cierpienia i szoku po tym , jak widziałam śmierć Leo , wyrzuty sumienia , bo znalazł się na skałach przeze mnie , żal bo zostałam sama - ta , która przeżyła [..]"  




Jonny nie jest jak każdy nastolatek.Codzienne budzi się w szpitalu a jego życie podtrzymuje urządzenie  z tysiącami rurek. Traci już nadzieje , że kiedykolwiek uda mu się opuścić szpital. Codziennie zastanawia się   czy umrze.
Niamh ciągłe kłóci się ze swoim bratem bliźniakiem. On zawsze wygrywa ich potyczki.  Wszystko się zmienia kiedy dla Niamh i jej rodziny wali się cały świat





Są tematy , które raczej nie są poruszane w książkach , szczególnie dla młodzieży. Jednym z nich jest właśnie transplantologia. Nie spotkałam się z tym tematem w literaturze  nielicząc biografii Zbigniewa    Religi . Wracając jednak do samej książki. Tematyka może nie jest najłatwiejsza a sama książka krąży wokół życia i śmierci , lektura nie jest przytłaczająca. Mamy tu cierpienie i ból po śmierci bliskich osób ,  a także  zagubienie  i poszukiwanie samego siebie po odzyskaniu własnego życia. Koniec końców jest to literatura młodzieżowa  wiec fabuła nie jest bardzo skomplikowana a wyjścia z niektórych sytuacji niekiedy śmiesznie banalne. Nie jest może to literatura najwyższych lotów. Jest to jednak niezwykle ciepła  i poruszająca historia o złamanych sercach po stracie i zaczynaniu nowego życia. Pokazuje nam w prosty sposób , że coś się kończy a coś zaczyna a nam jedyne co  pozostaje to pogodzić się z tym i ruszyć do przodu.


   

Książka bardzo mi się podobała. Przede wszystkim polubiłam humor Jonnego i jego nawiązania  do superbohaterów także przywiązałam się do Leo mimo tego ,  ta postać praktycznie nie występuje w książce. Ogromnie polecam tę pozycje.




~S.Herondale