"Wszyscy nosimy w głowie obraz tego, jak powinno wyglądać nasze życie , namalowany pędzlem naszych pragnień i celów. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku okazuje się , że ono nigdy nie wygląda tak , jak sobie wyobrażaliśmy .W tym tkwi tajemnica człowieczeństwa. Choć wolimy w to nie
wierzyć, życie w znacznej części jest tylko reakcją na okoliczności."
"Miłość nigdy nie jest prosta i rzadko kiedy bezbolesna."
"Ale prawda jest taka, że każdy związek jest podróżą, a
podróż bez ryzyka nie istnieje."
" A więc najlepsze. co możemy zrobić, to znaleźć
sobie towarzysza, z którym chciałoby się ją odbyć".
"Im głębiej studiuję historię, tym bardziej sobie
uświadamiam, jak mało ludzkość się zmieniła. Scenariusze są wciąż te same,
tylko aktorzy coraz inni."
"Mogę mieć brudną koszule, rozczochrane włosy, ale i tak
liczy się tylko to, co mam w sercu"
Christina miała już zaplanowane całe życie. Cudowny ślub, przystojny mężczyzna, z którym miała spędzić całe życie. Kiedy tydzień przed wymarzoną ceremonią jej ukochany zrywa zaręczyny dziewczyna się załamuje. Paul, znany i szanowany lekarz pracujący na ostrym dyżurze, nigdy nie przypuszczał, że pewna zimowa noc w szpitalu odmieni jego życie na zawsze. Spotkali się w Peru oboje przed czymś uciekają i trudno im się otworzyć przed drugą osobą, jednak coś ich połączyło bo jak to mówią: " Aby lżej nam było dźwigać własne brzemię , najlepiej jest wziąć na siebie cudze"
"Bliżej słońca"Richarda Paula Evansa została wydana w Polsce również pod tytułem " Słonecznik". Książka jest oparta na prawdziwej historii opowiedzianej przez dwoje ludzi autorowi. Evans jak zwykle zaskakuje nas swoim stylem jak i sposobem w jaki pokazuje nam targające ludzi uczucia w przeróżnych chwilach w ich życiu. Opowieść jest niesamowicie urocza. Dzięki wspaniałym opisom otaczających bohaterów krajobrazów możemy sobie wyobrazić jakbyśmy byli w tych miejscach wraz z bohaterami. Nie mam pojęcia ale przypuszczam, że w dużym stopniu nie zauroczyła mnie sama opowieść o losach Christiny i Paula, ale przede wszystkim krajobrazy. Przypuszczam, że dlatego , że zawsze marzyłam aby pojechać do Peru, przedzierać się przez dziką dżungle i wejść na Maczu Pikczu. Sama historia nie jest pozbawiona dobrego humoru , który towarzyszy bohaterom . Pokazuje nam jak niewiele potrzeba nam do życia by być naprawdę szczęśliwym i może czasem mimo , że masz bardzo dużo a nie jesteś szczęśliwy powinieneś ruszyć przed siebie zostawiając za sobą to co przynosi ci tylko ból i cierpienie. Dlatego jeśli nie dla wspaniałej historii dwójki niezwykłych ludzi to powinno się przeczytać " Bliżej słońca " chociażby dla piękna otaczającego bohaterów krajobrazów. :D
~S.Herondale


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz