" - To nie choroba.
- Wiec co...?
-To klątwa-rzuca ostro i spogląda na mnie. -To klątwa filtromancji. Wszyscy alchemicy noszą klątwę. To jest moja. Jej nazywa się Nigredo"
NIEKTÓRE BAŚNIE NIGDY NIE POWINNY STAĆ SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ.
Errin bardzo dobrze zna tę bardzo starą opowieść. Przed 500 laty Śpiący Książę zapadł w sen. Teraz budzi się ze swojego snu co sto lat , by móc się mścić i mordować. Jednakże nigdy nie przypuszczała , że Śpiący Książę istnieje naprawdę. Kiedy Książę rośnie w siłę i rozpoczyna wojnę Errin musi uciekać. Zostaje zdana na własne siły , jedyną nadzieje pokłada w Silasie , którego twarzy nie może zobaczyć....
"Śpiący Książę" to drugi tom trylogii autorstwa Melindy Salisbury wydany w 2016 roku , opowiadającej o Trzech Królestwach. Tym razem akcja dzieję się w Tregellan . Królestwie a właściwie od wielu lat republice oddzielonej od Lormere wyłącznie Zachodnim Lasem. Główną bohaterką jak się dowiadujemy na początku jest nastoletnia Errin siostra Liefa , strażnika ochraniającego Twyll , kiedy ta była wysłanką bóstw.
Książka jest bardzo wciągająca i trochę lepiej napisana niż poprzednia część. Główna bohaterka posiada o wiele więcej zdrowego rozsądku i charakteru. Oczywiście bohaterowie poprzedniej części przewijają się przez karty powieści. Podczas czytania wreszcie fabuła nabiera większego sensu. Poznajemy historię Trzech Królestw oraz prawdę o Bóstwach a także o Śpiącym Księciu i tajemnej sztuce alchemii. Jest to bardzo przyjemna młodzieżówka dlatego też wielka szkoda , że tak cicho jest w Polsce o tej trylogii , ponieważ autorka napisała coś w miarę oryginalnego oraz nie tak bardzo oklepanego jak większość współczesnych młodzieżówek , jakie możemy znaleźć na półkach Dlatego tez polecam bardzo serdecznie tę trylogię.
~S.Herondale



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz