sobota, 31 grudnia 2016

Podróżniczka- Diana Gabaldon



"Mimo ,że miłość jest potęgą ,wymaga stałej opieki. Trzeba nad nią czuwać . Nawet największy ogień wymaga nieustannej kontroli"

"Od tak dawna się nie bałem Angielko(...) Ale teraz się boję. Bo istnieje coś co mogę stracić.

"Do diabła Angielko!- wołał ogarnięty pasją głos z dużej odległości- Do diabła , przysięgam , że jeśli umrzesz , to cię zabiję! 





Mamy 1746 rok. Armia króla Jerzego rozgromiła jakobickie wojska księcia Karola Stuarta w pamiętnej bitwie 16 kwietnia pod Culloden w Szkocji. Po bitwie ocalałych  rannych dobili Anglicy. Większość ocalałych  ludzi zostało straconych  w Anglii  a przez następne lata ludzi wtrącano do więzień wysyłano do koloni na niewolnicze prace oraz niszczono pozostałości  kultury w Szkocji.

Rok 1968 Clarie wraz z córką Braianną i Rodger'em  zagłębia się w dokumenty z epoki  drżąc nad Jamiem. Wspólnie usiłują odgadnąć jego dalsze losy.  Dowiaduje  się , że "Czerwony Jamie " przeżył masakrę pod Culloden i powraca w wiek XVIII. Jednakże Zarówno ona jak i jej ukochany są innymi  ludzi niż przed 20 laty. Po jej powrocie muszą odnowa  poznać a także poznać swoją przeszłość a także ponownie oswoić się w swoim towarzystwie. Wspólnie wyruszają na Karaiby w bardzo ważny celu. Po niezwykle niebezpiecznych przygodach po pewnych wydarzeniach  docierają do nieznanego lądu , którym jak się okazuje jest Nowy Świat.
 


Podróżniczka jest trzecią powieścią z cyklu "Obca"wydaną w 1994 roku , autorstwa  Diany Gabaldon opowiadająca o przygodach Claire oraz Jamiego. Na podstanie , której został stworzony serial cieszący się w ostatnim czasie bardzo dużą popularnością. W kwietniu 2017 roku wyjdzie trzeci sezon serialu będący ekranizacją właśnie tej części

 Po ich nagłym i przymusowym rozstaniu Jamie i Clarie wiodą inne życie. Przez całe lata podążając za duchami mają w pamięci wyłącznie dobre cechy ukochanej osoby nie pamiętając o wielu wadach i wspólnych sprzeczkach. Po powrocie  i wznowieniu  swojego związku musza na nowo uświadomić sobie , że oboje mają liczne wady , które nie staną im na drodze do szczęścia. Oboje wiele przeszli przez ten czas a teraz muszą na nowo poczuć oparcie drugiej osoby.

Książka jest bardzo emocjonująca każdy nawet najmniejszy  wątek jest ważny.  Nic nie jest nachalnie  przesłodzone  i nie potrzebne. Pomimo  , że książka jest  nie najkrótsza czyta się ją nad wyraz szybko i płynnie.  Utwór nie jest pozbawiony akcji  mamy tu sceny walki pod Culloden , ucieczki ludzi przed licznymi egzekucjami , życie w więzieniu , jak i zagłębianiu się w historii i nadmiernych poszukiwaniach. W książce nie zabraknie też dobrego humoru i ciętych ripost  a także czasem absurdalnych wręcz sytuacji. Oczywiście bardzo serdecznie polecam lekturę jak i poprzednich części



~S.Herondale

poniedziałek, 26 grudnia 2016

"WIEŻA JASKÓŁKI" – Andrzej Sapkowski


Na wstępie, pragnę przeprosić wszystkich czytelników bloga za brak chronologii, ale ta część sagi o wiedźminie całkowicie zmieniła mój światopogląd względem danych postaci! Innymi słowy szturmem wcięła się na to miejsce. Za co proszę również o wybaczenie niezgorsze: „Czas pogardy” i „Chrzest Ognia”, (wrócę do Was moje skarby - obiecuję).  Postaram się  za bardzo nie spojlerować, zresztą sami zobaczycie czy mi wyjdzie! Do dzieła!




Podstawowe informacje (muszę się opanować, bo wyśpiewam wszystko za dużo i za szybko):

„Wieża Jaskółki” jest powieścią autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Po raz pierwszy została wydana w 1997 roku, jako czwarta z pięciu części sagi o wiedźminie. Została przetłumaczona m.in. na: rosyjski, czeski, hiszpański, angielski, chiński. W jej skład wchodzi jedenaście rozdziałów. Egzemplarz, który czytałam ma na okładce przepiękną Triss Merigold! Szkoda tylko,  że jej rola w tej części nie jest specjalnie znacząca. Wracając do okładek, te o kolorze bungurdu z  gry „Wiedźmin 2: Zabójcy Królów” są świetne! Główni bohaterowi pozostają tacy sami jak poprzednio.




Tester (przecież nie wolno być gołosłownym):

Jesienne Ekwinokcjum tegoż roku przyniosło ze sobą różnorakie znaki na niebie i ziemi, które były zwiastunami klęski i nadzwyczajnych zdarzeń. Przed samą północą zerwała się ogromna zawierucha, zawył potępieńczy wicher, natomiast pędzone po niebie chmury przybrały fantastycznych kształtów, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi głosami wyśpiewywały konajączkę, zskowyczała straszliwa beann’shie – zwiastunka rychłej i gwałtownej śmierci. Gdy przecwałował Dziki Gon i chmury się rozwiały, ludzkim oczom ukazały się księżyc – malejący, jak zwykle w czas Zrównania. Tej nocy zaś miał barwę krwi..
„Krew na jej twarzy… tyle krwi” – w świątyni bogini Melitele trzy osoby śnią ten sam sen. A Ciri staje przed swoim przeznaczeniem. Bezlitosni zabójcy z Nilfgaardu są już na jej tropie. Ona zaś ciężko ranna, powraca do zdrowia w zagubionej wśród bagien chacie pustelnika Vysogoty. Czy Geralt zdoła odnaleźć Ciri? A jaką rolę odegra legendarna Wieża Jaskółki?

O co tyle hałasu?

Ta część, tak jakby otworzyła mi oczy na pewne sprawy! Mianowicie zaczęłam widzieć je w innym świetle. Informacje o Yennefer, jej dzieciństwie, młodości, tym jak stała się tym kim jest… To co najgorsze, (chyba) przestałam ją nienawidzić! Myślę, że jest mi jej szkoda i tak teraz pomimo wszystko jeszcze bardziej utożsamiam ją z własną osobą. Tak dalej jej chyba nie lubię, ale już nie jest moim wrogiem. Postacie, których nie lubimy są tak jakby naszym odzwierciedleniem (zdaniem psychologów). Wiedziałam, że była garbuską i nie miała łatwego życia, ale nie podejrzewałam, że było aż tak źle… Ciri okazała się bardziej bezwzględna niż zawsze, a Geralt mnie całkowicie rozczarował… Mogę wspomnieć, że wyjaśniły się okoliczności śmierci rodziców Ciri i nie była to katastrofa morska jak zakładano tylko celowe działanie. Jestem rozbita, a książka jest na bardzo wysokim poziomie. Zarówno jeśli chodzi o rozwój akcji, jak i wplecione wątki czy humor. Król polskiego fantasy popisał się nad wyraz dobrze, utrzymując poziom. Nie zgrzeszę twierdząc, że „Wieża Jaskółki” jest nawet lepsza od swoich poprzedniczek! Przepraszam kochane, ale takie są niepodważalne fakty. Was moi kochani przepraszam za drobne spojlery! Chciałabym opisać wam dogłębnie swoje uczucia, ale nie chcę psuć Wam zabawy z zagłębiania się w karty tej cudnej powieści! Być może i przeżywania tego samego co ja, gdy wertowałam te same karty. Trzymajcie się ciepło i zjedźcie coś dobrego podczas przerwy świątecznej!




G. 

sobota, 17 grudnia 2016

Piszę wiersz?  

O co w ogóle się rozchodzi? Po co tyle hałasu? Dlaczego wróciłam do poezji? Powód jest prosty! Anita z Book Reviews by Anita współpracy z SOCIETY 6 (EVIE SEO) (https://society6.com/evieseo) zorganizowała genialny konkurs! W którym są do rozdania trzy kubki właśnie od Evie Seo! Dziewczyna robi magiczne rzeczy! Co tu będę się rozwodzić! Podrzucam linki do filmików Anity z regulaminem konkursu:

https://www.youtube.com/watch?v=_ZxexO5Q4Aw
https://www.youtube.com/watch?v=wsGe8wPaY1I

Zastrzegam sobie prawo do wiersza! Byłam pierwsza z tego typu wypowiedzią jako uzasadnieniem swojego wyboru. Wszelkie próby powielenia tego pomysłu będę traktować jako plagiat, piractwo i czyste barbarzyństwo! :D
No to co? Zobaczcie co nabazgrałam!






"Ponoć śmierć uwiła sobie z bieli gniazdko

A Indianie atrybutem zła ją nazwą


Lecz ten kubek żywym głosem do mnie mówi

I na froncie zapisanym Pana Darcyego cieniem


Naczynie boskie się chlubi i oczy nęci

Ideał sam w sobie i kubek i mąż nasz książkowy


I ciągle szepce i powtarza i nuci bez przerwy:

“You have bewitched me. Body and soul,


And I love I love I love you.”

A cień jego cudnie okalony kwieciem pastelowym


Na tle literackiego papieru zszarzałego

Posiadającego  piętno atramentu wyblakłego


Być może w warsztacie Austen zrodzonego

Uszko ma zgrabne jasne niczym płatek śniegu


Grzechem by było dokonać wyboru innego

Jak przyjąć z pierścionkiem oraz obrączką


Ten oto idealny jak potencjalny mąż kubek

I stanąć wraz z nimi na ślubnym kobiercu


Żyć razem w słońcu i deszczu

W zdrowiu i chorobie, po śmierci dzień


A po niej pić w raju z tego naczynia spełnienia

Napitki niebiańskie jak na świecie to było"




G. (MofD)



wtorek, 13 grudnia 2016

Will Grayson , Will Grayson - J.Green /D.Levithan



"Jestem cały czas rozdarty pomiędzy decyzją, czy zabić siebie, czy też zabić wszystkich wokół."

"Wiesz, co jest ważne? Dla kogo byś umarł. Dla kogo się budzisz o piątej czterdzieści trzy nad ranem, choć nawet nie wiesz, dlaczego on cię potrzebuje."    


"Jedni mają życie, inni mają muzykę."   


"Interesujesz się kimś, kto nie może odwzajemnić twoich uczuć, bo nieodwzajemnioną miłość łatwiej przeżyć niż odwzajemnioną."


Pewnego zimowego wieczoru w Chicago przez zbieg okoliczności spotykają się dwóch Will'ów Grayson'ów.  Przedtem żyli w zupełnie innych światach , teraz ich życie rusza w inny , nieoczekiwanym kierunku. Miedzy czasie jest czas na przyjaźń ,  miłość  , muzykę  futbol  a kulminacyjnym punktem jest spektakularny musical.

Współautorami książki jest  David Levithan i John Green znany z takich powieści młodzieżowych jak "Gwiazd naszych wina" czy "Papierowe miasta". "Will Grayson , Will Grayson " jest to książka pisana z perspektyw dwóch Will'ów Grayson'ów. Pierwszy Will mieszka wraz z rodzicami w Chicago. Jego najlepszym przyjacielem jest Kruchy Cooper , który to  ciągle przechodzi  zawody miłosne oraz z Jane , która jednocześnie podoba mu się i nie podoba. Drugi Will mieszka wraz z mamą , pracuje w sklepie w weekendy jest dobry z matematyki i na pewien sposób przyjaźni się z  Maura , której się podoba lecz on jest gejem i nie chce jej tego wyznać. 






















Wątpię , że będę się szczególnie rozwodzić nad ta pozycją .Nie powiem nie ale muszę przyznać , że  ta pozycja niezbyt przypadła mi do gustu. Nie mówię od razu , że   książka jest  zła , ponieważ jest całkiem niezła. Jednakże  niektóre komentarze  nie były zabawne a wręcz niesmaczne. Szczerze mówiąc nie mogłam przebrnąć  przez początkowe  50-70 stron  a akcja nabrała tępa dopiero około setnej strony , kiedy to  nastąpiło spotkanie  Will'ów. Nie wiem możliwe  ,że nie rozumiem  przesłania tej książki lub nie leży mi styl  w jaki sposób została napisana książka . Jak dla mnie jest to zwykła młodzieżówka  oparta na tych samych schematach , która nic specjalnego nie  wnosi  do naszego życia. Jedyne co moim zdaniem różni  tą książkę od większości to znaczny nacisk na homoseksualizm ale poza tym  to nic specjalnego. Przyjaźń pomiędzy bohaterami   , nastolatkowie z problemami oraz nastoletnie miłości. Oczywiści polecam  książkę  mimo iż nie jest szczególnie wybitna , jednakże przyjemnie się ją czyta i idealnie nadaje się na leniwe zimowe wieczory kiedy to  już nie chcemy specjalnie się wysilać intensywnie myśląc 




~S.Herondale



sobota, 10 grudnia 2016

„KREW ELFÓW” – Andrzej Sapkowski 




 CYTATY:

"Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych."  

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."

  "Va'esse deireádh aep eigean (Coś się kończy)"   "Czekałam tu, w oberży, nie wypadało mi przecież iść tam, dokąd ty się udałeś, do owego przybytku wątpliwej rozkoszy, a niewątpliwej rzeżączki."  

"Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

"Jeżeli w ogóle ma się wybór, a nie ma się dużej wprawy, w pierwszej kolejności ocenia się nie mężczyznę, ale łóżko."

"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa."

"Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."

"Lepiej zginąć, niż żyć ze świadomością, że zrobiło się coś, co wymaga wybaczenia."

"Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie."

"Ponownie poczuł ogromną ochotę, by podjąć próbę ugryzienia się ze złości w tyłek."

"To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już tak groźne."

P.S. Jest tak dużo dobrych cytatów w tej książce, że zamieściłam tylko część spośród wybranych. Wybaczcie mi to kochani!  

"Wdzieliście go? Rycerz chędożony! Herbowy! Trzy lwy w tarczy! Dwa srają, a trzeci warczy!"






 

Podstawowe informacje:

 „Krew elfów” to powieść Andrzeja Sapkowskiego wydana po raz pierwszy w 1994 roku. To pierwsza z pięciu części sagi o wiedźminie, na jej podstawie powstało słuchowisko zrealizowane przez firmę Fonopolis. Powieść zawiera cztery rozdziały. Jej akcja rozgrywa się w quasi-średniowiecznej allotopii (świat wiedźmina) i jest kontynuacją wcześniejszych opowiadań. Głównymi bohaterami tej części historii są Geralt z Rivii (wiedźmin), zawodowo zabijający groźne dla ludzi potwory, oraz księżniczka Cintry – Ciri, która w wyniku wojny utraciła rodzinę i tron. Świat jest podzielony bilateralnie na cesarstwo Nilfgaardu, rządzone absolutystycznie przez imperatora Emhyra var Emreisa oraz Nordlingów – państwa północne, m.in. Rivię, Temerię, Redanię, Cintrę i Aedirn, w których panuje jeden język, nazywany wspólnym.




Tester: 

Po występie artystycznym poeta Jaskier udaje się do zamtuza. Tam nieoczekiwanie składa mu wizytę nieznajomy – czarodziej Rience. Prosi on o informacje na temat losów bohaterów utworów poety, w szczególności Ciri i Geralta. Poeta odmawia i próbuje uciekać, lecz zostaje magicznie sparaliżowany. Rience poddaje go torturom w pobliskiej stajni przy pomocy dwóch zbirów. Zaalarmowana wrzaskami, śledząca poetę, czarodziejka Yennefer wkracza do akcji i uwalnia nieszczęśnika. Ciri pobiera nauki i uczy się walki w Kaer Morhen, niegdysiejszym wiedźmińskim siedliszczu. Wkrótce zaczyna przejawiać niezwykłe zdolności magiczne. Obecni w fortecy wiedźmini, nie wiedząc jak pielęgnować i rozwijać jej potencjał, wzywają na pomoc znajomą czarodziejkę, Triss Merigold, z którą Ciri później odjeżdża. Geralt w towarzystwie Ciri i słabującej na zdrowiu Triss Merigold dołącza do konwoju przewożącego tajny ładunek dla kaedweńskiego króla, Henselta, i spotyka tam znajomego, wynajętego jako zbrojna eskorta krasnoluda, Yarpena Zigrina. Podróżując zostają napadnięci przez komando elfich i krasnoludzkich partyzantów, zwących się Scoia'tael (Wiewiórkami), a walczących o utworzenie własnego,, niepodległego państwa. W walce wychodzi na jaw, że przewożony towar to kamienie, zaś cały konwój realizacją tajnej operacji mającej na celu ujawnienie zdrajcy przekazującego wrogowi tajne informacje na temat transportu królewskiego złota…



Subiektywna opinia:

Moim zdaniem, „Krew elfów”  to nie lada gratka dla fanów „szablonowego” fantasy. Saga wiedźminowaska otwiera przed czytelnikami świat pełen magii, potworów, bohaterów (nie do końca szlachetnych), złoczyńców, wizji nadchodzącego końca świata, zabobonów, pogańskich wierzeń, mitycznych stworzeń, walki dobra ze złem, mordobić. Powieści A. Sapkowskiego zajmuję pierwsze miejsca mojej indywidualnej listy, najlepszych powieści fantasy światowej literatury. Ponadto jest to bez dyskusyjnie najlepszy cykl fantasy o polskich korzeniach, jeżeli nie w ogóle w sakli słowiańskiego pochodzenia. Chcecie wiedzieć co mnie w tym tak zachwyca? Nie zwlekajcie i sięgnijcie po te cuda już teraz! Czyta się szybko, pomimo trudnych nazw, na których niejednokrotnie można połamać sobie język. Akcja jest z reguły wartka, pomimo tego, ze rozdziały są bardzo opasłe.



G.

piątek, 9 grudnia 2016

Baśnie Braci Grimm dla młodzieży i dorosłych


 Dawno dawno temu  ludzkim losem rządziła magia.'

W dalekich krainach , w których wiatr snuł najdziwniejsze opowieści ...
W dalekich krainach zamieszkiwanych przez wiedzmy królewny i morderców...
W dalekich krainach , w których niebezpiecznie było znaleźć się  po zmroku...


 "Baśnie Braci Grimm dla dorosłych i młodzieży " to 50 wybranych baśni spisanych przez znanych niemieckich pisarzy Wilhelma i Jacoba Grimm'ów z wstępem,  opracowaniem i komentarzem od Philip'a Pullmana . W książce znajdziemy m.in. takie znane baśnie jak; "Kopciuszek" , "Czerwony Kapturek" , "Śpiewająca kość" czy "Narzeczona mordercy". 



Braci Grimm i ich baśnie zna chyba każdy. Wiele z nich  zostało rozwinięte lub przerobione  oraz zekranizowane w formie dla dzieci , młodzieży czy dorosłych. Do najbardziej znanych należą np "Kopciuszek" Disneya , bajki Simsala  Grimm , seria filmów "Najpiękniejsze baśnie Braci Grimm" film "Nieustraszeni Bracia Grimm'czy choćby cieszący się duża popularnością serial "Grimm".  Mało prawdopodobne wiec , że ktoś o  ich nie słyszał w końcu wydali  około 7 zbiorów opowiadań  z około 200 baśniami.



Książka z opracowanymi baśniami Philip'a Pullmana jest okey. Oczywiście mam ogromny sentyment do baśni a zwłaszcza niemieckich. Mimo wszystko wole jednak je czytać w oryginalnej wersji również językowej. Nie  mam się co zbyt  wiele wypowiadać pierwszą rzeczą jest to , że czytelnik musi lubić baśnie i pogodzić się z ich przekazem. W końcu są to opowiadane historie , które przede wszystkim uczą nas jak powinniśmy postępować w swoim życiu a jak nie. Osobiście bardzo  lubię baśnie przez ich prosty sposób przekazania treści. Mało słów dużo tekstu. Pullman do baśni dodał jeszcze od kogo Grimm;owie  usłyszeli daną opowieść zanim ją spisali jak i własne przemyślenia a czasem jego luźna  interpretacje lub własna wersje zakończenia. Książka oczywiście podobała mi się jednakże nie jest to pozycja , która powaliła mnie na kolana czy wbiła w fotel. Jest dobra i to jest najważniejsze. Książkę czyta  się szybko i przyjemnie. Polecam osobą , które przepadają za twórczością Grimm'ów  bądź po prostu są zainteresowani tą pozycją , która jest dość odpowiednia na zimowe magiczne wieczory.


                                                                                                                                 ~S.Herondale 


niedziela, 4 grudnia 2016

Zanim umrę - Jenny Downham


Chwile.
Nasze życie składa się z serii chwil.
Każda z nich jest podróżą do samego końca. Pozwólmy im odejść. 
Chwile
 Wszystkie zgromadzone w tej jednej.
Chwile.
Nasze życie składa się z serii chwil
Każda z nich jest podróżą do samego końca. Pozwólmy im odejść.
Chwile.

Wszystkie zgromadzone w tej jednej...





Każdy kiedyś musi umrzeć. 16-letnia Tessa wie o tym , aż za dobrze. Od kilku lat umiera na raka. Czuję , że śmierć zbliża się  do niej każdego dnia coraz bliżej. Jednakże chce przeżyć resztę swoich dni w pełni. Dlatego też przygotowała listę 10  rzeczy które chce zrobić zanim umrze. Na pierwszych miejscach umieściła seks  i narkotyki. Nie zrealizuję jednak swojej listy sama pomaga jej w tym jej przyjaciółka Zoe i  jej sąsiad Adam.



Książka Jenny Downham doczekała się na początku tego roku wznowienia w Polsce. Jest to niej znana powieść niż "Gwiazd naszych wina" J.Greena , która opiera się na podobnej tematyce. Mamy tu model dziewczyny chorującej przez dłuższy czas na nieuleczalną chorobę , która mimo umierania nie traci poczucia humoru i wie co chcę jeszcze zrobić. Rodzica , który nie chce pogodzić się ze śmiercią swojego dziecka , szukającego coraz to nowszych terapii , które pozwolą  na trochę dłuższe życie. " Zanim umrę " doczekała się w 2012 roku swojej ekranizacji zatytułowanej "Niech będzie teraz". Nie powiem nie książka nie jest nudna jest w niej dość dużo humoru ale i cierpienia. Jednakże nie wpłynęła na mnie aż tak bym wpadła w głębokie przygnębienie po jej przeczytaniu. Jest dobra ale nie najlepsza.  W książce można znaleźć kilka  fragmentów , które w ogóle nie są potrzebne i aż nazbyt zbyteczne. Podczas czytania czasem miałam wrażenie , że główna bohaterka dość egoistycznie podchodzi do życia. Che zrealizować to co sobie postanowiła nie zważać na innych ludzi.Przykładem może  być , że kiedy bohaterka wraca ze szpitala jest zła , że Adam na nią nie czeka tylko pojechał na uniwersytet. Książka nie jest wyidealizowana i opowiada o trudnych tematach jednakże nie jest to pozycja do której bym chciała wracać ani mi się nie podobała , ani mi się podobała . Jest dość przeciętna i  wcale nie najlepsza. Większe  wrażenie wywarł na mnie film ponieważ czułam więcej emocji podczas jego oglądania i zdecydowanie bardziej podobał mi się niż książka. Mimo wszystko polecam tę pozycje ponieważ są zdecydowanie gorsze książki niż ta. Dla tych co nie chcą tracić wiele czasu polecam film który też nie jest nie wiadomo jak wspaniały ale dla mnie lepszy od książki.

`~S.Herondale