wtorek, 1 listopada 2016

Strażniczka Książek - Mechthild Gläser



"Jeśli chodzi o ciuchy to ograniczyłam się do absolutnie niezbędnego minimum, zgodnie z zasadą: lepiej o jeden sweter za mało niż jedna ulubiona książka mniej."





Wzdychać do Pana Darcy'ego z "Dumy i Uprzedzenia" , walczyć z czarownicami  z "Makbeta" u boku Wertera Goethego , latać po Nibylandi , podróżować przez "Księgę dżungli"  na grzbiecie Shere  Khana, a może zwiedzać zamek Drakuli. Amy kocha książki od zawsze ale nigdy nie przypuszczała , że mogłaby  tak bardzo zanurzyć się w swoich ukochanych książkach. Kiedy dziewczyna wraz z matką przybywa  na szkocką wyspę ,do  swojej babci odkrywa , że ma dar. Teraz Amy wraz z Will'em i  Besty podróżuje po świecie książek , pilnując porządku w literaturze. Okazuję się jednak , że ktoś ukradł Zło z "Przeminęło z wiatrem " , zniknęło  złoto sułtana z "Cudownej lamy Aladyna" a Elżbieta Bennett złamała nogę. Teraz Strażniczka Książek musi znaleźć winnego. Tylko jak? I co ma wspólnego  z tym zniszczony średniowieczny manuskrypt?


   
Strażniczka książek to książka o książkach. Prawdziwa gradka   dla miłośników literatury. Książka jest na swój sposób oryginalna. Bo gdzież łatwo znajdziemy podobną książki w książce. Napisana jest oczywiście bardzo lekkim i przyjemnym językiem , można się przy niej bez problemu odprężyć po ciężkim dniu. Dosłownie książka na jeden wieczór , gdyż zaskakująco szybko się ją czyta .  Mimo przyjemnej fabuły i dość interesujących bohaterów jest to książka idealna raczej dla młodszych odbiorców. Bardziej obyci w literaturze mogą się nią nie zachwycić jak młodsi odbiorcy , gdyż dzieło Mechthild Gläsernie  jest dość przewidywalne, chociaż nie do końca.  Książka oczywiście bardzo mi się podobała , jednak nie jest to pozycja do której bym często wracała. Bodajże od połowy wiedziałam mniej więcej o co chodzi.  Mimo dość  przewidywalnej sporej części fabuły , ostatnie rozdziały bardzo mnie zadziwiły , końcówka prawe mnie zaszokowała. W każdym razie nie takiego zakończenia się spodziewałam.  Książka po przeczytaniu i odłożeniu na półkę pozostawia pewien niedosyt , a samo zakończenie gorzki posmak w ustach. Tak jak książka mi się podobała tak byłam trochę zła jeśli chodzi  o jej zakończenie. Nie zdradzę oczywiście dlaczego ale wolałabym trochę inne.     

Książkę polecam przede wszystkim tym którzy spragnieni dziecięcych wrażeń i lubią tego typu literaturę lub też chcą poczytać o książkach w książkach. :)




~S.Herondale 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz