„MIECZ PRZEZNACZENIA” – Andrzej Sapkowski (PART 2)
„Miecz przeznaczenia” to zbiór opowiadań autorstwa króla
polskiego fantasy Andrzeja Sapkowskiego. Po raz pierwszy został wydany w 1993
roku przez wydawnictwo SuperNOWA. Jest to druga część cyklu wiedźmińskiego
według chronologii wewnętrznej cyklu. „Miecz przeznaczenia” stanowi
wprowadzenie do sagi o Geralcie z Rivii i razem ze zbiorem Ostatnie życzenie
wyjaśnia najważniejsze wydarzenia z życia głównych bohaterów cyklu przed jego
powieściowym rozpoczęciem. Opowiadania wchodzące w skład tomu
„Miecz
przeznaczenia”: „Granica możliwości”, „Okruch lodu”, „Wieczny ogień”, „Trochę
poświęcenia”, „Miecz przeznaczenia”, „Coś więcej”. Postanowiłam przybliżyć
Wam fabułę dwóch z
nich: tytułowego – „Miecza przeznaczenia” oraz „Trochę poświęcania” ponieważ
ono najbardziej przypadło mi do gustu.
MIECZ PRZEZNACZENIA
Geralt zostaje wynajęty przez króla Venzlava z Brugge. Ma zanieść
poselstwo do Brokilonu, królestwa
driad. Wiedźmin przybywa do lasu, tam jednak zastaje zabitych rycerzy. Driady zabijały
każdego, kto ośmielił się wejść na ich teren. Sam też otrzymuje ostrzeżenie,
ale nie zamierza uciekać. Wśród trupów znajduje rannego rycerza Freixeneta, przyjaciela, którego odczarował,
gdy ten był zaklęty w kormorana. Ten prosi
go o pomoc w znalezieniu zaginionej
księżniczki.
Pojawiają się driady. Znają dobrze Geralta, kiedyś jedna z nich, Moren, córka królowej
Eithne, złapała Geralta. Miał on posłużyć jako narzędzie rozrodcze driad,
okazało się, że jest wiedźminem, a zatem jest też bezpłodny. Dziwożony chciały go
zabić, ale Moren wstawiła się za nim, bo go pokochała. Teraz Geralt
wykorzystuje tę znajomość, by wypełnić swe poselstwo. Driady zabierają
Freixeneta, zaś Geralta do Eithne prowadzi driada Braenn, która, jak wkrótce
odkrywa Geralt, była kiedyś ludzką kobietą, ale została porwana przez driady
jako dziecko.
Gdy Geralt i Braenn idą tak przez las, napotykają małą dziewczynkę, zaatakowaną
przez wija. Zabijają stwora, ale dziewczynka nie odnosi się do nich z
szacunkiem. Mówi, że jest księżniczką, ma na imię Ciri i żąda traktowania
godnego jej osoby. Chce uciec Geraltowi, przez co o mało nie zabija jej
wściekła Braenn. W końcu wiedźmin grozi dziewczynce, że jeśli się nie uspokoi i
nie przystopuje swego charakteru, to ją zbije. Groźba w końcu poskutkowała i mała
się uspokoiła. Opowiada swoją historię. Jej rodzice zginęli na morzu, ona wychowuje
się na dworze babki. Miała być wydana za księcia Kistrina, ale go nie kochała, poza tym on był zakochany w damie dworu. Więc
uciekła z pomocą giermka. Dotarli aż tutaj, ale jej towarzysz zginął, a ona
zagubiła się w lesie. Ponieważ zbliża się noc, Geralt, Braenn i Ciri zatrzymują
się pod drzewem i zasypiają, wcześniej słuchając bajki Geralta o lisie i kocie…
TROCHĘ POŚWIĘCENIA
Geralt i
Jaskier wędrują w poszukiwaniu zajęcia. Trafiają na festyn we wsi Cztery
Kolony. Tam Jaskier wchodzi w konflikt ze Strażnikami Puszczy – polowali na
nieludzi. Bard obraża ich i dochodzi do bójki. Interweniuje drużyna komesa
Budiboga (Łyska). To znajomy Jaskra. Wszystko kończy się na grzywnie, która
pochłonęła wszystkie pieniądze wiedźmina i barda, co skłania ich do poszukiwań
zajęcia. Książę Bremervoord – Aglovala wynajmuje Gelarta jako tłumacza pomiędzy
nim a syreną Sh’eenaz, w której jest zakochany. Wypływają na morze. Książę
poprzez wiedźmina, prosi by swoją ukochaną, by stała się kobietą
i go
poślubiła. Syrena odmawia i proponuje by on stał się trytonem. Aglovala nie
zgadza się i planuje złapać Sh’eenaz w sieci. Geralt odradza mu to i
przestrzega go przed mieszkającym w wodzie krakenie. Książę nie płaci wiedźminowi, ponieważ ten nie wykonał zadania. Bohaterom zaczyna
dokuczać głód. Pojawia się Drouhard, który
proponuje Jaskrowi, by zagrał na zaręczynach jego syna. W zamian obiecuje
strawę
i kilkanaście talarów. Bard wyraża zgodę. Przyjaciele na zaręczynach spotykają znajomą Jaskra - Essi Daven (Oczko). Dziewczyna mimo „niezręcznego” przyjęcia przez Geralta nie obraża się na niego. Na przyjęciu pojawia się Agloval. Ma zlecenie dla Geralta. Załoga jednego
z jego statków łowieckich zginęła. Prawdopodobnie jest to sprawka potwora. Wiedźmin ma zbadać sprawę i pozbyć się niebezpieczeństwa. Wieczorem, przed pójściem spać, Jaskier i Geralt rozmawiają ze sobą na różne tematy. Bard wychwala urodę Oczka i nie może uwierzyć, że Geralt nie zwrócił na nią należytej uwagi. Rano Geralt i Oczko idą na spacer brzegiem morza. Czas płynie im przy miłej rozmowie. Spotkanie przerywa im Agloval. Otóż miał on randkę z Sh’eenaz, czekał na nią nad brzegiem morza przez trzy godziny, aż nadszedł przypływ i zalał go. Teraz wracał do domu mokry i zły. Przypomina wiedźminowi o zleceniu i prosi go o bezzwłoczne działanie. Chwilę później pojawia się Sh’eenaz. Jest zirytowana faktem, że Agloval nie czekał na nią. Twierdzi, że prawdziwa miłość wymaga trochę poświęcenia. Na nic zdają się tłumaczenia Geralta…
i kilkanaście talarów. Bard wyraża zgodę. Przyjaciele na zaręczynach spotykają znajomą Jaskra - Essi Daven (Oczko). Dziewczyna mimo „niezręcznego” przyjęcia przez Geralta nie obraża się na niego. Na przyjęciu pojawia się Agloval. Ma zlecenie dla Geralta. Załoga jednego
z jego statków łowieckich zginęła. Prawdopodobnie jest to sprawka potwora. Wiedźmin ma zbadać sprawę i pozbyć się niebezpieczeństwa. Wieczorem, przed pójściem spać, Jaskier i Geralt rozmawiają ze sobą na różne tematy. Bard wychwala urodę Oczka i nie może uwierzyć, że Geralt nie zwrócił na nią należytej uwagi. Rano Geralt i Oczko idą na spacer brzegiem morza. Czas płynie im przy miłej rozmowie. Spotkanie przerywa im Agloval. Otóż miał on randkę z Sh’eenaz, czekał na nią nad brzegiem morza przez trzy godziny, aż nadszedł przypływ i zalał go. Teraz wracał do domu mokry i zły. Przypomina wiedźminowi o zleceniu i prosi go o bezzwłoczne działanie. Chwilę później pojawia się Sh’eenaz. Jest zirytowana faktem, że Agloval nie czekał na nią. Twierdzi, że prawdziwa miłość wymaga trochę poświęcenia. Na nic zdają się tłumaczenia Geralta…
Mam
nadzieję, że grono, które nie spotkało się jeszcze z twórczością A.
Sapkowskiego zachęciła do sięgnięcia po ten zbiór opowiadań. Natomiast,
wielbicieli jego twórczości natchnęłam do ponownego sięgnięcia po te cuda! „Miecz
Przeznaczenia” jest stworzony zarówno dla wytrawnych wielbicieli świata
fantasy, jak i dla żółtodziobów dopiero raczkujących w tym gatunku. Choć ci
drudzy, mogą mieć pewne problemy i trudności z przystosowaniem się do
niektórych aspektów powieści takich jak: nazwy własne, język elficki, czy ostry
język. Jedno jest pewne, dla takiej przyjemności jaką jest czytanie tekstów
polskiego króla fantasy warto pokonać te przeszkody!
G.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz