niedziela, 30 października 2016

Philipa Gregory  "ODMIENIEC"


Mamy rok 1453 i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nadciąga koniec świata. 




 Siedemnastoletnia Izolda zostaje zamknięta w klasztorze, aby nie mogła dochodzić swoich praw do spadku po zmarłym ojcu. Kiedy zakonnice, nad którymi sprawuje pieczę jako przełożona, zaczynają lunatykować i zdradzać oznaki obłędu, do opactwa Lucretili przybywa młody nowicjusz Luca Vero, by na polecenie samego papieża wyjaśnić sprawę.   Luca i Izolda, zmuszeni stawić czoło największym lękom świata średniowiecznego - czarnej magii, wilkołakom, szalenstwu - rozpoczynają poszukiwania prawdy, swojego przeznaczenia, a także miłości.



"ODMIENIEC" to pierwszy tom cyklu królowej fikcji historycznej, autorki "Kochanic króla" - Philipy Gregory.  Akcja powieści rozgrywa się we Włoszech,
w roku pańskim 1453 od czerwca po październik. Głównymi bohaterami są siedemnastoletni: Luca - inkwizytor, młodzieniec o zdolnościach ponad przeciętnych oraz Izolda - córka krzyżowca. Bardzo interesująca postaciami
są Iszrak - przyjaciółka Izoldy ze Środkowego Wschodu oraz Freize - sługa
i przyjaciel Lucki, posiada dar oswajania zwierząt. 

Mimo to, że powieść ma tło historyczne, jej bohaterowie są fikcyjni! Akcja jest wartka, ciekawa i zajmująca. Książkę bardzo szybko się czyta. Czytelnik może zatopić się bez ograniczeń w realia tamtej epoki. Poznać rytm życia tamtych ludzi, sekrety, rytuały, codzienny zakres obowiązków, miejsce kobiet, przywileje, stroje, higiena, zaloty, hierarchia społeczna, działania inkwizycji, jak wyglądały dochodzenia... Zdobywamy namiastkę włoskiego średniowiecza/renesansu nic za nią nie płacąc! 
Czyż to nie cudowne?




G.

czwartek, 27 października 2016

"Niebezpieczne kłamstwa" Becca Fitzparick




Stella to nie moje prawdziwe imię.
Thunder Basin  w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem. 
To nie jest moje życie.





Stella ma  prawie idealne życie. Pochodzi z bogatej rodziny. Ma chłopaka który ją kocha i wspiera  od rozwodu jej rodziców. Po wakacjach ma zacząć ostatnią klasę liceum a po zakończeniu szkoły iść na studia.... Niestety jej życie nagle zmienia się nie do poznania. Siedemnastoletnia Stella , która po  tym jak doszło w jej domu do morderstwa  ,zostaje  objęta programem ochrony światków. Już nigdy nie będzie mogła  wrócić do Filadelfii ani skontaktować się z przyjaciółmi. Nie wie czy jeszcze kiedyś zobaczy swojego chłopaka.Ciągle musi kłamać . Obawia się , że już nigdy nie będzie mogła być sobą. 




"Niebezpieczne kłamstwa" jest to kolejna książka bestsellerowej autorki cyklu "Szeptem" Becca'y Fitzpatric . Książka opisuje problemy z jakimi nastolatki zmagają się w dzisiejszych czasach jak i problemy osób , które nadużywają narkotyków. Pomimo dość luźnego podejścia do tematu  z książki można    wyciągnąć wiele ważnych wniosków. Jednym z nich może być to , że kłamstwo ma krótkie nogi. I nawet kiedy ktoś nie przyłapie nas na kłamstwie może ono się za nami ciągnąć. Podczas czytania możemy się również zastanowić jak wiele możemy zrobić dla swoich bliskich i ile dla nich poświecić mimo , że często na to nie zasługują . Czasami powinniśmy się również zastanowić komu ufamy i powierzamy swoje tajemnice . Może się wówczas  okazać , że ufamy niewłaściwym osobą i choć myślimy , że znamy je na wylot nic tak naprawdę o nich nie wiemy.


Po przeczytaniu tej książki mam dość mieszane uczucia. Uważam oczywiście , że "Niebezpieczne kłamstwa" to książka lepsza od "Szeptem". Jednakże mam wrażenie , że gdyby autorka dopracowała niektóre szczegóły to  książka była by jedną z lepszych młodzieżówek jakie czytałam . Mam tu głownie na myśli  wątek Carminy , z którą zamieszkała główna bohaterka. Osobiście nie jestem fanką Fitzpatric  , jednakże jej styl jest dość przyjemny i szybko się go czyta. Dlatego mam również zamiar przeczytać "Black Ice"i myślę , że lektura będzie dość  przyjemna . Nie przedłużając  mogę jedynie  z czystym sumieniem polecić  książkę , zarówno tym którzy lubią trochę nietypowe młodzieżówki z wątkiem kryminalnym , jak i tym którym podoba się styl pisania tej autorki.




                                                                                                                                ~S.Herondale 



poniedziałek, 24 października 2016

Ukryta Łowczyni Danielle L Jensen



Czasem Musimy Dokonać Czegoś Niemożliwego...



W mieście pod górą okrutny król sprawuję władzę absolutną. Tristan , książę Trollus, jako jedyny z pośród  wszystkich trolli ,który  mógłby się sprzeciw wstawić tyrani swojego ojca zostaję oskarżony o zamach stanu i uwieziony. Cecile mimo, że  opuszcza miasto w skutek wcześniejszych wydarzeń wcale nie czuję się wolna. Wręcz przeciwnie nadal odczuwa  wpływ  króla oraz jego sieć manipulacji. Dziewczyna przeprowadza się do Trianon , gdzie zamieszkuję ze swoją matką.  Pomimo tego ,że co wieczór występuję   na deskach opery nie czuję się szczęśliwa , ponieważ tęskni za ukochanym Tristanem oraz przyjaciółmi pozostawionymi w Trollus. Wie jednak , że nie może wrócić , ponieważ grodzi jej śmierć. Teraz musi odnaleźć czarownice imieniem Anushka by uwolnić się od  złożonej obietnicy , nie byle komu , lecz królowi pod górą. A wszyscy wiemy czy grozi jej niewykonanie . Czy Cecile sprosta zadaniu jakie musi wypełnić? Czy zdała dotrzeć do  Tristana? I dlaczego jej brat Frederic tak bardzo nienawidzi ich matki?





"Ukryta Łowczyni " jest drugą częścią trylogii Klątwy  , autorstwa Danielle L Jensen , opowiadającej  o losach siedemnastoletniej Cecile i jej ukochanego Tristana.   

Wiele osób uważa , że drugie części trylogii są zazwyczaj słabe. Cóż nie w tym  wypadku. Moim zdaniem "Ukryta Łowczyni " jest równie dobra ( jak nie lepsza ) jak "Porwana pieśniarka". Osobiście bardzo lubię dobrze zarysowane charaktery głównych bohaterów i w większości przypadków  drażni mnie gdy bohaterowie nie są pewni swoich racji lub nie czują się wystarczająco pewnie we własnej skórze. Cecile ukazuję swoją postawa , że nie jest ofiarą zdaną na łaskę innych lecz twardą kobieta , która dokona niemożliwego i poświeci bardzo wiele  byle by  jej bliscy byli bezpieczni. Tristan mimo tego , że  nie ma zbyt wielu możliwości  a trole juz nie chcą mu zaufać , stara się odzyskać swoją siłę by móc w końcu raz na zawsze obalić ojca z tonu i być mieście pod górą zapanował pokój i równość. Kto czytał "porwaną pieśniarkę " wie czego może się spodziewać po autorce. W tej części mamy jeszcze więcej intryg i  wrogów a co najbardziej przerażające  więcej niebezpiecznych wydarzeń , walk i magii przez , którą można zginąć. Jako , że jestem beznadziejną romantyczką  najbardziej w tej książce urzekła mnie więź jaka  w dalszym ciągu łączy tych dwoje bohaterów. Mimo odległości bardzo się o siebie troszczą i chcą nawet poświecić samych  siebie byle by tylko druga połowa była bezpieczna. Jednakże ich wież nie jest przesłodzona lecz stawia odważnie czoło napotkanym problemom. Nie pomaga to , że obie strony są równie uparte i przekonane o swoich racjach  jednak też nadaję powieści pazura.Nie brakuje również w tej części aspektów politycznych które utrudniają bohaterom życie. Polecam książkę tym co przeczytali   poprzednia część tak jak i tym , którzy chcieli by poczuć magie, zanurzeni w kocyk przy kominku z kakaem w jesienne wieczory 


                                                                                                                             ~`S.Herondale

niedziela, 23 października 2016

Są tajemnice , o których mówi się jedynie "SZEPTEM"...























 Patch   jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nora jest przeciętną dziewczyną , która całkiem niedawno przeżyła traumę po śmierci swojego ukochanego ojca. Odkąd Nora spotkała Patcha w jej życiu dzieją się dziwne rzeczy , których nie da się w logiczny sposób wytłumaczyć. Dziewczyna  zaczyna obawiać się , że popada w obłęd i nie wie czy może się tym podzielić ze swoją przyjaciółka Vee .Czyżby Nora znalazła się  w samym środku wojny  toczącej się    przez stulecia ? Wojny , którą toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. I komu zależy na śmierci Nory? Czy to Patch pragnie jej śmieci ?  Jeśli tak to dlaczego ?





Cykl  autorstwa Becca'y Fitzpatrick jest typową młodzieżówka , którą  można pochłonąć   w kilka dni. Szeptem jest jej debiutancką  powieścią , która została przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Składa się z czterech części "Szeptem", , "Crescendo", "Cisza" , oraz "Finale". Książki te może i nie są zbyt pouczające i nie skłaniają czytelniczka  do głębszych refleksji , jednakże są napisane przyjemnym i łatwym językiem , który każdy zrozumie. W niektórych monetach podczas czytania można się uśmiać do łez z ciętych wypowiedzi bohaterów w szczególności przyjaciółki głównej bohaterki - Vee Powieści najlepiej nadają się  dla  młodzieży z przedziału około  12-16 lat. Fabuła oczywiście jak jak można wywnioskować z opisu książki opowiada o nastolatce i upadłych aniołach walczących z Nieśmiertelnymi. Książki jak można się domyślić są  bardzo przewidywalne i starsi czytelnicy nie powinni się wiele po nich spodziewać , jeśli chodzi o zwroty akcji czy wątek miłosny. Jedyne co nie jest w tych książkach przewidywalne jest to , że nie występuje tam trójkąt miłosny co niestety jest bardzo powszechne  w ówczesnych powieściach młodzieżowych .  Jeśli chodzi o mnie to " wpadłam" na ten cykl zupełnie przez przypadek , ponieważ ściągnęłam sobie na telefon początkowe trzy rozdziały pierwszej części i podczas czekania w kolejce do lekarza  `zaczęłam je czytać ponieważ nie zabrałam ze sobą książki. Niecały tydzień później nabyłam ją   w antykwariacie i pochłonęłam ja w ciągu kilkunastu godzin.  Niedawno skończyłam czytać pozostałe części  Najbardziej podobała mi się oczywiście pierwsza i czwarta część  , ponieważ  w drugiej i trzeciej części wątek miłosny wychodzi zdecydowanie na pierwszy plan przyćmiewając tym samym tocząca się walkę , która mnie zdecydowanie bardziej zainteresowała. Polecam cykl przede wszystkim osobą młodszym jak i również tym ,  którzy mają ochotę na coś lekkiego i niezbyt inteligentnego.   Cykl idealnie nadaje się na jesienne wieczory przy filiżance dobrej herbaty. 



                                                                       S.Herondale




niedziela, 9 października 2016

Rick Riordan
MAGNUS CHASE I BOGOWIE AZGARDU-1 MIECZ LATA


MAGNUS CHASE nie jest asgardzkim odpowiednikiem Percy’ego Jackson’a! Nie należy do drużyny grzecznych chłopców. Może kiedyś był bliżej tej kategorii, ale wszystko zmieniło się przed dwoma laty, kiedy własna mam kazała mu uciekać, a potem sama zginęła. Od tamtej pory chłopak  jest bezdomnym, walczy o przetrwanie na ulicach Bostonu. Dzięki własnemu sprytowi i inteligencji jest zawsze o krok przed policją i kuratorami! Punkt dla tego gościa! Pewnego, zimowego dnia Magnus dowiaduje się, że mundurowym robi konkrecję jego własny wuj Randolph – facet, przed którym zawsze ostrzegała go mama. Gdy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada wprost w jego ręce. Randolph opowiada mu coś, co dla Magnusa brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i jego dziedzictwie – zaginionej od tysiącleci broni. Jednak układanka porozsypywanych elementów, powoli zaczyna składać się w sensowną całość.  Z zakamarków pamięci Magnusa powracają opowieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaroku – dniu sądu. Niestety, nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, gdyż świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi. Czasami na rozpoczęcie nowego życia jedynym sposobem jest… ŚMIERĆ.



Osobiście bardzo sentymentalnie podchodzę do tej powieści. Powodem jest chociażby to, że bardzo cenie twórczość Rick’a Riordan’a. Percy Jackson skradł moje serce już jakiś czas temu. Muszę przyznać, że jestem w nim beznadziejnie zakochana. Rick Riordan ponownie przystąpił do ataku na moje życie emocjonalne, kreując Magnus’a Chase’a. Zakochałam się bez pamięci w tej młodej, żywej i nieziemsko pociągającej wersji Kurta Cobaina! Do tego chłopak nie ma nałogów (do tej chwili!). Nie jest tajemnicą, iż Magnus to kuzyn Annabeth Chase z „Perscy Jackson i bogowie olimpijscy”.  Nie wiem dlaczego, ale największym sentymentem pałam właśnie do riordanowskiej odsłony Lokiego!




„Miecz Lata” jest pierwszą częścią serii Magnus Chase i bogowie Asgardu. W jej skład wchodzi siedemdziesiąt dwa rozdziały oraz epilog. Ponad to na skrzydełku przedniej części okładki możemy znaleźć rekomendację takich geniuszy pisarskich jak Harlan Coben czy Cassandra Clare. Sama książka jest dedykowana właśnie dla Cassandry Clare. Osobiście mam nadzieję, że w kolejnych częściach będzie więcej bezpośrednich nawiązań do serii Riordana o greckich herosach. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Czyta się ją bardzo szybko. Jest nafaszerowana bardzo pozytywnym humorem w riordanowskim stylu. 



Idealna pozycja na jesienno-zimowy długi wieczór!


G.