"OSTATNIE ŻYCZENIE" - czyli jak ANDRZEJ SAPKOWSKI rozbił mnie na kilkaset części?
Panie i Panowie! Chłopcy i dziewczęta! Mam zaszczyt przedstawić
Wam jedynego w swoim rodzaju: GERALTA z RIVII!
Moja przygoda z Wiedźminem nie ma długiej przeszłości. Prawdę
mówiąc do tej pory nie mogłam się przekonać co do twórczości tego, jak się
okazało genialnego, ekonomisty! Głównym powodem mojego podejścia było to
okropieństwo w reżyserii Marka Brodzika! Aż ciary przechodzą przez plery na
samo wspomnienie!
"Ostatnie Życzenie", to ku ścisłości zbiór opowiadań
stanowiący swoisty wstęp do cyklu wiedźmińskiego opowiadającego o losach
Geralta z Rivii. Pierwsze wydanie pochodzi z 1993. (To, którego umieszczam
zdjęcie, nie pamiętam dokładnie. Natomiast faktem jest to, że okładka jest
przecudna!)
Zbiór opowiadań skonstruowany jest na zasadzie powieści
szkatułkowej, składa się z opowiadania przewodniego "GŁOS ROZSĄDKU"
przerywanego, przez pozostałe opowiadania, uzupełniające, wyjaśniające oraz
tworzące całkiem spójną historię Geralta z Rivii.
Całość - "Ostatnie życzenie" składa się z 7 opowiadań. Z
tym, że "Głos Rozsądku" jest podzielone na 7
części. Pozostałe to: "Wiedźmin", "Ziarno
prawdy", "Mniejsze zło", "Kwestia ceny", "Kraniec
świata" oraz finałowe (tu fanfary) "Ostatnie życzenie”.
Przechodząc do atutów
czytelniczych tego dzieła. Jednym i najważniejszym z nich jest to,
że tekst pomimo występowania gwary, różnych archaizmów oraz dialogów w języku niemieckim,
a także w pochodnych germańskiego, bardzo szybko się czyta. Poza ogromem ciekawostek
i nawiązań do baśni oraz legend (nie tylko słowiańskich!), jesteśmy skąpani
w klimacie średniowiecznej słowiańszczyzny pełnej zabobonów, guseł i czarów. Pachnie trochę „Stara Baśnią”, ale nie dajcie się zwieść! Cykl wiedźminowski to nie lada gratka
dla fanów fantasy.
że tekst pomimo występowania gwary, różnych archaizmów oraz dialogów w języku niemieckim,
a także w pochodnych germańskiego, bardzo szybko się czyta. Poza ogromem ciekawostek
i nawiązań do baśni oraz legend (nie tylko słowiańskich!), jesteśmy skąpani
w klimacie średniowiecznej słowiańszczyzny pełnej zabobonów, guseł i czarów. Pachnie trochę „Stara Baśnią”, ale nie dajcie się zwieść! Cykl wiedźminowski to nie lada gratka
dla fanów fantasy.
Książka idealna na wiosenne popołudnia. Radzę, aby sięgnąć po „OSTATNIE
ŻYCZENIE” zanim zostanie spełnione!
~ G.




