sobota, 31 grudnia 2016

Podróżniczka- Diana Gabaldon



"Mimo ,że miłość jest potęgą ,wymaga stałej opieki. Trzeba nad nią czuwać . Nawet największy ogień wymaga nieustannej kontroli"

"Od tak dawna się nie bałem Angielko(...) Ale teraz się boję. Bo istnieje coś co mogę stracić.

"Do diabła Angielko!- wołał ogarnięty pasją głos z dużej odległości- Do diabła , przysięgam , że jeśli umrzesz , to cię zabiję! 





Mamy 1746 rok. Armia króla Jerzego rozgromiła jakobickie wojska księcia Karola Stuarta w pamiętnej bitwie 16 kwietnia pod Culloden w Szkocji. Po bitwie ocalałych  rannych dobili Anglicy. Większość ocalałych  ludzi zostało straconych  w Anglii  a przez następne lata ludzi wtrącano do więzień wysyłano do koloni na niewolnicze prace oraz niszczono pozostałości  kultury w Szkocji.

Rok 1968 Clarie wraz z córką Braianną i Rodger'em  zagłębia się w dokumenty z epoki  drżąc nad Jamiem. Wspólnie usiłują odgadnąć jego dalsze losy.  Dowiaduje  się , że "Czerwony Jamie " przeżył masakrę pod Culloden i powraca w wiek XVIII. Jednakże Zarówno ona jak i jej ukochany są innymi  ludzi niż przed 20 laty. Po jej powrocie muszą odnowa  poznać a także poznać swoją przeszłość a także ponownie oswoić się w swoim towarzystwie. Wspólnie wyruszają na Karaiby w bardzo ważny celu. Po niezwykle niebezpiecznych przygodach po pewnych wydarzeniach  docierają do nieznanego lądu , którym jak się okazuje jest Nowy Świat.
 


Podróżniczka jest trzecią powieścią z cyklu "Obca"wydaną w 1994 roku , autorstwa  Diany Gabaldon opowiadająca o przygodach Claire oraz Jamiego. Na podstanie , której został stworzony serial cieszący się w ostatnim czasie bardzo dużą popularnością. W kwietniu 2017 roku wyjdzie trzeci sezon serialu będący ekranizacją właśnie tej części

 Po ich nagłym i przymusowym rozstaniu Jamie i Clarie wiodą inne życie. Przez całe lata podążając za duchami mają w pamięci wyłącznie dobre cechy ukochanej osoby nie pamiętając o wielu wadach i wspólnych sprzeczkach. Po powrocie  i wznowieniu  swojego związku musza na nowo uświadomić sobie , że oboje mają liczne wady , które nie staną im na drodze do szczęścia. Oboje wiele przeszli przez ten czas a teraz muszą na nowo poczuć oparcie drugiej osoby.

Książka jest bardzo emocjonująca każdy nawet najmniejszy  wątek jest ważny.  Nic nie jest nachalnie  przesłodzone  i nie potrzebne. Pomimo  , że książka jest  nie najkrótsza czyta się ją nad wyraz szybko i płynnie.  Utwór nie jest pozbawiony akcji  mamy tu sceny walki pod Culloden , ucieczki ludzi przed licznymi egzekucjami , życie w więzieniu , jak i zagłębianiu się w historii i nadmiernych poszukiwaniach. W książce nie zabraknie też dobrego humoru i ciętych ripost  a także czasem absurdalnych wręcz sytuacji. Oczywiście bardzo serdecznie polecam lekturę jak i poprzednich części



~S.Herondale

poniedziałek, 26 grudnia 2016

"WIEŻA JASKÓŁKI" – Andrzej Sapkowski


Na wstępie, pragnę przeprosić wszystkich czytelników bloga za brak chronologii, ale ta część sagi o wiedźminie całkowicie zmieniła mój światopogląd względem danych postaci! Innymi słowy szturmem wcięła się na to miejsce. Za co proszę również o wybaczenie niezgorsze: „Czas pogardy” i „Chrzest Ognia”, (wrócę do Was moje skarby - obiecuję).  Postaram się  za bardzo nie spojlerować, zresztą sami zobaczycie czy mi wyjdzie! Do dzieła!




Podstawowe informacje (muszę się opanować, bo wyśpiewam wszystko za dużo i za szybko):

„Wieża Jaskółki” jest powieścią autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Po raz pierwszy została wydana w 1997 roku, jako czwarta z pięciu części sagi o wiedźminie. Została przetłumaczona m.in. na: rosyjski, czeski, hiszpański, angielski, chiński. W jej skład wchodzi jedenaście rozdziałów. Egzemplarz, który czytałam ma na okładce przepiękną Triss Merigold! Szkoda tylko,  że jej rola w tej części nie jest specjalnie znacząca. Wracając do okładek, te o kolorze bungurdu z  gry „Wiedźmin 2: Zabójcy Królów” są świetne! Główni bohaterowi pozostają tacy sami jak poprzednio.




Tester (przecież nie wolno być gołosłownym):

Jesienne Ekwinokcjum tegoż roku przyniosło ze sobą różnorakie znaki na niebie i ziemi, które były zwiastunami klęski i nadzwyczajnych zdarzeń. Przed samą północą zerwała się ogromna zawierucha, zawył potępieńczy wicher, natomiast pędzone po niebie chmury przybrały fantastycznych kształtów, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi głosami wyśpiewywały konajączkę, zskowyczała straszliwa beann’shie – zwiastunka rychłej i gwałtownej śmierci. Gdy przecwałował Dziki Gon i chmury się rozwiały, ludzkim oczom ukazały się księżyc – malejący, jak zwykle w czas Zrównania. Tej nocy zaś miał barwę krwi..
„Krew na jej twarzy… tyle krwi” – w świątyni bogini Melitele trzy osoby śnią ten sam sen. A Ciri staje przed swoim przeznaczeniem. Bezlitosni zabójcy z Nilfgaardu są już na jej tropie. Ona zaś ciężko ranna, powraca do zdrowia w zagubionej wśród bagien chacie pustelnika Vysogoty. Czy Geralt zdoła odnaleźć Ciri? A jaką rolę odegra legendarna Wieża Jaskółki?

O co tyle hałasu?

Ta część, tak jakby otworzyła mi oczy na pewne sprawy! Mianowicie zaczęłam widzieć je w innym świetle. Informacje o Yennefer, jej dzieciństwie, młodości, tym jak stała się tym kim jest… To co najgorsze, (chyba) przestałam ją nienawidzić! Myślę, że jest mi jej szkoda i tak teraz pomimo wszystko jeszcze bardziej utożsamiam ją z własną osobą. Tak dalej jej chyba nie lubię, ale już nie jest moim wrogiem. Postacie, których nie lubimy są tak jakby naszym odzwierciedleniem (zdaniem psychologów). Wiedziałam, że była garbuską i nie miała łatwego życia, ale nie podejrzewałam, że było aż tak źle… Ciri okazała się bardziej bezwzględna niż zawsze, a Geralt mnie całkowicie rozczarował… Mogę wspomnieć, że wyjaśniły się okoliczności śmierci rodziców Ciri i nie była to katastrofa morska jak zakładano tylko celowe działanie. Jestem rozbita, a książka jest na bardzo wysokim poziomie. Zarówno jeśli chodzi o rozwój akcji, jak i wplecione wątki czy humor. Król polskiego fantasy popisał się nad wyraz dobrze, utrzymując poziom. Nie zgrzeszę twierdząc, że „Wieża Jaskółki” jest nawet lepsza od swoich poprzedniczek! Przepraszam kochane, ale takie są niepodważalne fakty. Was moi kochani przepraszam za drobne spojlery! Chciałabym opisać wam dogłębnie swoje uczucia, ale nie chcę psuć Wam zabawy z zagłębiania się w karty tej cudnej powieści! Być może i przeżywania tego samego co ja, gdy wertowałam te same karty. Trzymajcie się ciepło i zjedźcie coś dobrego podczas przerwy świątecznej!




G. 

sobota, 17 grudnia 2016

Piszę wiersz?  

O co w ogóle się rozchodzi? Po co tyle hałasu? Dlaczego wróciłam do poezji? Powód jest prosty! Anita z Book Reviews by Anita współpracy z SOCIETY 6 (EVIE SEO) (https://society6.com/evieseo) zorganizowała genialny konkurs! W którym są do rozdania trzy kubki właśnie od Evie Seo! Dziewczyna robi magiczne rzeczy! Co tu będę się rozwodzić! Podrzucam linki do filmików Anity z regulaminem konkursu:

https://www.youtube.com/watch?v=_ZxexO5Q4Aw
https://www.youtube.com/watch?v=wsGe8wPaY1I

Zastrzegam sobie prawo do wiersza! Byłam pierwsza z tego typu wypowiedzią jako uzasadnieniem swojego wyboru. Wszelkie próby powielenia tego pomysłu będę traktować jako plagiat, piractwo i czyste barbarzyństwo! :D
No to co? Zobaczcie co nabazgrałam!






"Ponoć śmierć uwiła sobie z bieli gniazdko

A Indianie atrybutem zła ją nazwą


Lecz ten kubek żywym głosem do mnie mówi

I na froncie zapisanym Pana Darcyego cieniem


Naczynie boskie się chlubi i oczy nęci

Ideał sam w sobie i kubek i mąż nasz książkowy


I ciągle szepce i powtarza i nuci bez przerwy:

“You have bewitched me. Body and soul,


And I love I love I love you.”

A cień jego cudnie okalony kwieciem pastelowym


Na tle literackiego papieru zszarzałego

Posiadającego  piętno atramentu wyblakłego


Być może w warsztacie Austen zrodzonego

Uszko ma zgrabne jasne niczym płatek śniegu


Grzechem by było dokonać wyboru innego

Jak przyjąć z pierścionkiem oraz obrączką


Ten oto idealny jak potencjalny mąż kubek

I stanąć wraz z nimi na ślubnym kobiercu


Żyć razem w słońcu i deszczu

W zdrowiu i chorobie, po śmierci dzień


A po niej pić w raju z tego naczynia spełnienia

Napitki niebiańskie jak na świecie to było"




G. (MofD)



wtorek, 13 grudnia 2016

Will Grayson , Will Grayson - J.Green /D.Levithan



"Jestem cały czas rozdarty pomiędzy decyzją, czy zabić siebie, czy też zabić wszystkich wokół."

"Wiesz, co jest ważne? Dla kogo byś umarł. Dla kogo się budzisz o piątej czterdzieści trzy nad ranem, choć nawet nie wiesz, dlaczego on cię potrzebuje."    


"Jedni mają życie, inni mają muzykę."   


"Interesujesz się kimś, kto nie może odwzajemnić twoich uczuć, bo nieodwzajemnioną miłość łatwiej przeżyć niż odwzajemnioną."


Pewnego zimowego wieczoru w Chicago przez zbieg okoliczności spotykają się dwóch Will'ów Grayson'ów.  Przedtem żyli w zupełnie innych światach , teraz ich życie rusza w inny , nieoczekiwanym kierunku. Miedzy czasie jest czas na przyjaźń ,  miłość  , muzykę  futbol  a kulminacyjnym punktem jest spektakularny musical.

Współautorami książki jest  David Levithan i John Green znany z takich powieści młodzieżowych jak "Gwiazd naszych wina" czy "Papierowe miasta". "Will Grayson , Will Grayson " jest to książka pisana z perspektyw dwóch Will'ów Grayson'ów. Pierwszy Will mieszka wraz z rodzicami w Chicago. Jego najlepszym przyjacielem jest Kruchy Cooper , który to  ciągle przechodzi  zawody miłosne oraz z Jane , która jednocześnie podoba mu się i nie podoba. Drugi Will mieszka wraz z mamą , pracuje w sklepie w weekendy jest dobry z matematyki i na pewien sposób przyjaźni się z  Maura , której się podoba lecz on jest gejem i nie chce jej tego wyznać. 






















Wątpię , że będę się szczególnie rozwodzić nad ta pozycją .Nie powiem nie ale muszę przyznać , że  ta pozycja niezbyt przypadła mi do gustu. Nie mówię od razu , że   książka jest  zła , ponieważ jest całkiem niezła. Jednakże  niektóre komentarze  nie były zabawne a wręcz niesmaczne. Szczerze mówiąc nie mogłam przebrnąć  przez początkowe  50-70 stron  a akcja nabrała tępa dopiero około setnej strony , kiedy to  nastąpiło spotkanie  Will'ów. Nie wiem możliwe  ,że nie rozumiem  przesłania tej książki lub nie leży mi styl  w jaki sposób została napisana książka . Jak dla mnie jest to zwykła młodzieżówka  oparta na tych samych schematach , która nic specjalnego nie  wnosi  do naszego życia. Jedyne co moim zdaniem różni  tą książkę od większości to znaczny nacisk na homoseksualizm ale poza tym  to nic specjalnego. Przyjaźń pomiędzy bohaterami   , nastolatkowie z problemami oraz nastoletnie miłości. Oczywiści polecam  książkę  mimo iż nie jest szczególnie wybitna , jednakże przyjemnie się ją czyta i idealnie nadaje się na leniwe zimowe wieczory kiedy to  już nie chcemy specjalnie się wysilać intensywnie myśląc 




~S.Herondale



sobota, 10 grudnia 2016

„KREW ELFÓW” – Andrzej Sapkowski 




 CYTATY:

"Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych."  

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."

  "Va'esse deireádh aep eigean (Coś się kończy)"   "Czekałam tu, w oberży, nie wypadało mi przecież iść tam, dokąd ty się udałeś, do owego przybytku wątpliwej rozkoszy, a niewątpliwej rzeżączki."  

"Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

"Jeżeli w ogóle ma się wybór, a nie ma się dużej wprawy, w pierwszej kolejności ocenia się nie mężczyznę, ale łóżko."

"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa."

"Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."

"Lepiej zginąć, niż żyć ze świadomością, że zrobiło się coś, co wymaga wybaczenia."

"Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie."

"Ponownie poczuł ogromną ochotę, by podjąć próbę ugryzienia się ze złości w tyłek."

"To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już tak groźne."

P.S. Jest tak dużo dobrych cytatów w tej książce, że zamieściłam tylko część spośród wybranych. Wybaczcie mi to kochani!  

"Wdzieliście go? Rycerz chędożony! Herbowy! Trzy lwy w tarczy! Dwa srają, a trzeci warczy!"






 

Podstawowe informacje:

 „Krew elfów” to powieść Andrzeja Sapkowskiego wydana po raz pierwszy w 1994 roku. To pierwsza z pięciu części sagi o wiedźminie, na jej podstawie powstało słuchowisko zrealizowane przez firmę Fonopolis. Powieść zawiera cztery rozdziały. Jej akcja rozgrywa się w quasi-średniowiecznej allotopii (świat wiedźmina) i jest kontynuacją wcześniejszych opowiadań. Głównymi bohaterami tej części historii są Geralt z Rivii (wiedźmin), zawodowo zabijający groźne dla ludzi potwory, oraz księżniczka Cintry – Ciri, która w wyniku wojny utraciła rodzinę i tron. Świat jest podzielony bilateralnie na cesarstwo Nilfgaardu, rządzone absolutystycznie przez imperatora Emhyra var Emreisa oraz Nordlingów – państwa północne, m.in. Rivię, Temerię, Redanię, Cintrę i Aedirn, w których panuje jeden język, nazywany wspólnym.




Tester: 

Po występie artystycznym poeta Jaskier udaje się do zamtuza. Tam nieoczekiwanie składa mu wizytę nieznajomy – czarodziej Rience. Prosi on o informacje na temat losów bohaterów utworów poety, w szczególności Ciri i Geralta. Poeta odmawia i próbuje uciekać, lecz zostaje magicznie sparaliżowany. Rience poddaje go torturom w pobliskiej stajni przy pomocy dwóch zbirów. Zaalarmowana wrzaskami, śledząca poetę, czarodziejka Yennefer wkracza do akcji i uwalnia nieszczęśnika. Ciri pobiera nauki i uczy się walki w Kaer Morhen, niegdysiejszym wiedźmińskim siedliszczu. Wkrótce zaczyna przejawiać niezwykłe zdolności magiczne. Obecni w fortecy wiedźmini, nie wiedząc jak pielęgnować i rozwijać jej potencjał, wzywają na pomoc znajomą czarodziejkę, Triss Merigold, z którą Ciri później odjeżdża. Geralt w towarzystwie Ciri i słabującej na zdrowiu Triss Merigold dołącza do konwoju przewożącego tajny ładunek dla kaedweńskiego króla, Henselta, i spotyka tam znajomego, wynajętego jako zbrojna eskorta krasnoluda, Yarpena Zigrina. Podróżując zostają napadnięci przez komando elfich i krasnoludzkich partyzantów, zwących się Scoia'tael (Wiewiórkami), a walczących o utworzenie własnego,, niepodległego państwa. W walce wychodzi na jaw, że przewożony towar to kamienie, zaś cały konwój realizacją tajnej operacji mającej na celu ujawnienie zdrajcy przekazującego wrogowi tajne informacje na temat transportu królewskiego złota…



Subiektywna opinia:

Moim zdaniem, „Krew elfów”  to nie lada gratka dla fanów „szablonowego” fantasy. Saga wiedźminowaska otwiera przed czytelnikami świat pełen magii, potworów, bohaterów (nie do końca szlachetnych), złoczyńców, wizji nadchodzącego końca świata, zabobonów, pogańskich wierzeń, mitycznych stworzeń, walki dobra ze złem, mordobić. Powieści A. Sapkowskiego zajmuję pierwsze miejsca mojej indywidualnej listy, najlepszych powieści fantasy światowej literatury. Ponadto jest to bez dyskusyjnie najlepszy cykl fantasy o polskich korzeniach, jeżeli nie w ogóle w sakli słowiańskiego pochodzenia. Chcecie wiedzieć co mnie w tym tak zachwyca? Nie zwlekajcie i sięgnijcie po te cuda już teraz! Czyta się szybko, pomimo trudnych nazw, na których niejednokrotnie można połamać sobie język. Akcja jest z reguły wartka, pomimo tego, ze rozdziały są bardzo opasłe.



G.

piątek, 9 grudnia 2016

Baśnie Braci Grimm dla młodzieży i dorosłych


 Dawno dawno temu  ludzkim losem rządziła magia.'

W dalekich krainach , w których wiatr snuł najdziwniejsze opowieści ...
W dalekich krainach zamieszkiwanych przez wiedzmy królewny i morderców...
W dalekich krainach , w których niebezpiecznie było znaleźć się  po zmroku...


 "Baśnie Braci Grimm dla dorosłych i młodzieży " to 50 wybranych baśni spisanych przez znanych niemieckich pisarzy Wilhelma i Jacoba Grimm'ów z wstępem,  opracowaniem i komentarzem od Philip'a Pullmana . W książce znajdziemy m.in. takie znane baśnie jak; "Kopciuszek" , "Czerwony Kapturek" , "Śpiewająca kość" czy "Narzeczona mordercy". 



Braci Grimm i ich baśnie zna chyba każdy. Wiele z nich  zostało rozwinięte lub przerobione  oraz zekranizowane w formie dla dzieci , młodzieży czy dorosłych. Do najbardziej znanych należą np "Kopciuszek" Disneya , bajki Simsala  Grimm , seria filmów "Najpiękniejsze baśnie Braci Grimm" film "Nieustraszeni Bracia Grimm'czy choćby cieszący się duża popularnością serial "Grimm".  Mało prawdopodobne wiec , że ktoś o  ich nie słyszał w końcu wydali  około 7 zbiorów opowiadań  z około 200 baśniami.



Książka z opracowanymi baśniami Philip'a Pullmana jest okey. Oczywiście mam ogromny sentyment do baśni a zwłaszcza niemieckich. Mimo wszystko wole jednak je czytać w oryginalnej wersji również językowej. Nie  mam się co zbyt  wiele wypowiadać pierwszą rzeczą jest to , że czytelnik musi lubić baśnie i pogodzić się z ich przekazem. W końcu są to opowiadane historie , które przede wszystkim uczą nas jak powinniśmy postępować w swoim życiu a jak nie. Osobiście bardzo  lubię baśnie przez ich prosty sposób przekazania treści. Mało słów dużo tekstu. Pullman do baśni dodał jeszcze od kogo Grimm;owie  usłyszeli daną opowieść zanim ją spisali jak i własne przemyślenia a czasem jego luźna  interpretacje lub własna wersje zakończenia. Książka oczywiście podobała mi się jednakże nie jest to pozycja , która powaliła mnie na kolana czy wbiła w fotel. Jest dobra i to jest najważniejsze. Książkę czyta  się szybko i przyjemnie. Polecam osobą , które przepadają za twórczością Grimm'ów  bądź po prostu są zainteresowani tą pozycją , która jest dość odpowiednia na zimowe magiczne wieczory.


                                                                                                                                 ~S.Herondale 


niedziela, 4 grudnia 2016

Zanim umrę - Jenny Downham


Chwile.
Nasze życie składa się z serii chwil.
Każda z nich jest podróżą do samego końca. Pozwólmy im odejść. 
Chwile
 Wszystkie zgromadzone w tej jednej.
Chwile.
Nasze życie składa się z serii chwil
Każda z nich jest podróżą do samego końca. Pozwólmy im odejść.
Chwile.

Wszystkie zgromadzone w tej jednej...





Każdy kiedyś musi umrzeć. 16-letnia Tessa wie o tym , aż za dobrze. Od kilku lat umiera na raka. Czuję , że śmierć zbliża się  do niej każdego dnia coraz bliżej. Jednakże chce przeżyć resztę swoich dni w pełni. Dlatego też przygotowała listę 10  rzeczy które chce zrobić zanim umrze. Na pierwszych miejscach umieściła seks  i narkotyki. Nie zrealizuję jednak swojej listy sama pomaga jej w tym jej przyjaciółka Zoe i  jej sąsiad Adam.



Książka Jenny Downham doczekała się na początku tego roku wznowienia w Polsce. Jest to niej znana powieść niż "Gwiazd naszych wina" J.Greena , która opiera się na podobnej tematyce. Mamy tu model dziewczyny chorującej przez dłuższy czas na nieuleczalną chorobę , która mimo umierania nie traci poczucia humoru i wie co chcę jeszcze zrobić. Rodzica , który nie chce pogodzić się ze śmiercią swojego dziecka , szukającego coraz to nowszych terapii , które pozwolą  na trochę dłuższe życie. " Zanim umrę " doczekała się w 2012 roku swojej ekranizacji zatytułowanej "Niech będzie teraz". Nie powiem nie książka nie jest nudna jest w niej dość dużo humoru ale i cierpienia. Jednakże nie wpłynęła na mnie aż tak bym wpadła w głębokie przygnębienie po jej przeczytaniu. Jest dobra ale nie najlepsza.  W książce można znaleźć kilka  fragmentów , które w ogóle nie są potrzebne i aż nazbyt zbyteczne. Podczas czytania czasem miałam wrażenie , że główna bohaterka dość egoistycznie podchodzi do życia. Che zrealizować to co sobie postanowiła nie zważać na innych ludzi.Przykładem może  być , że kiedy bohaterka wraca ze szpitala jest zła , że Adam na nią nie czeka tylko pojechał na uniwersytet. Książka nie jest wyidealizowana i opowiada o trudnych tematach jednakże nie jest to pozycja do której bym chciała wracać ani mi się nie podobała , ani mi się podobała . Jest dość przeciętna i  wcale nie najlepsza. Większe  wrażenie wywarł na mnie film ponieważ czułam więcej emocji podczas jego oglądania i zdecydowanie bardziej podobał mi się niż książka. Mimo wszystko polecam tę pozycje ponieważ są zdecydowanie gorsze książki niż ta. Dla tych co nie chcą tracić wiele czasu polecam film który też nie jest nie wiadomo jak wspaniały ale dla mnie lepszy od książki.

`~S.Herondale








piątek, 11 listopada 2016

Uwieziona w bursztynie - Diana Gabaldon

"Wolność i whisky to siostry syjamskie"

"Przynajmniej pachniesz jak kobieta , a nie jakiś przeklęty kwiatek .Co ty sobie wyobrażasz .Jestem mężczyzną nie bąkiem! Umyj się wreszcie , żebym mógł podejść do ciebie bliżej "

"Ale zobowiążania są tyle warte , ile ludzie, którzy je składają"

"Picie whisky to umiejętność nabyta- poinformował Rodger z celowo szkockim akcentem- Tylko Szkoci się z tym rodzą.Dam ci butelkę , żebyś mogła poćwiczyć "







Mamy rok 1968 , kiedy to Claire powraca wraz z córką do Szkocji , by wyznać jej prawdę. Ale mamy też  rok 1745. Claire i Jamie udają się do Paryża , aby zapobiec klęsce zapisanego w historii powstania w Szkocji pod dowództwem księcia Karola Stuarta.Wraz z Jamiem chcą zdusić powstanie w zarodku. A gdzie można znaleźć lepsze miejsce niż paryski dwór. Jednakże Francja wcale nie jest bezpieczna. Pod osłoną dobrego wychowania i wyrafinowania kryją się plotki , intrygi a nawet śmierć. Podczas gdy Jamie spędza czas z księciem Karolem , próbując pokrzyżować m plany , Claire obracając się pośród dam próbuję uzyskać cenne informację. Pomiędzy intrygami Jamie zajmuję się handlem wina , swojego kuzyna Jareda , który musiał wyjechać w interesach. Claire pomaga w szpitalu sióstr zakonnych co pomaga jej odpocząć od sztucznych uśmiechów i nieszczerych słówek. 



"Uwięziona w bursztynie" jest drugą częścią  serii Obca wydanej w 1992 roku. W kwietniu tego roku wyszedł drugi sezon , cieszącego się bardzo dużą popularnością , kostiumowego serialu Outlander będącego ekranizacją własnie tej części. Jeśli chodzi o moje wrażenia z drugiego sezonu to oczywiście uważam , że serial trzyma poziom na równi z książkowym pierwowzorem . Na wiosnę przyszłego roku zaplanowana jest emisja trzeciego sezonu ekranizacji kolejna części serii "Podróżniczka"





Na początku chce tylko powiedzieć , że oficjalnie seria "Obca "znalazła się w gronie moich ulubionych serii. Książka oczywiście bardzo mi się podoba , chyba głownie dlatego , że podczas czytania bardzo łatwo możemy wczuć się w jej klimat jak i również to , że  możemy się  utożsamić z bohaterami. W drugiej części poznajemy nowych bohaterów , głownie francuzów,  takich jak np. młody Fergus , mistrz Reaymont , hrabia de St. Germane kuzyn Jamiego , Jared , Matka Hinegilda czy też książę Karol. .  Każdy z tych bohaterów jest całkiem inny i ma inny system wartości. Nie każdy też dobrze  życzy Jamiemu i Clarie . Mimo wielu przeszkód bohaterowie chcą zaniechać rzezi która ma nastąpić  pod Culloden. Pomimo wielu śmiesznych sytuacji  przekomarzanek a czasem nawet absurdalnych intryg i plotek tematyka nie należy do najłatwiejszych. Oczywiście głównym wątkiem jest miłość bohaterów i wzajemna troska o ich  bezpieczeństwo , jednakże w książce znajdziemy także wojnę i śmierć. Ale nie ma co zbyt dużo zawodzić się nad tym , ponieważ najlepiej zrozumie to ten kto przeczyta. Moim zdaniem oczywiście kontynuacja jest równie dobra , jak nie lepsza, jak pierwsza cześć serii. Myślę , że seria podoba mi się  ponieważ bohaterowie są barwni i naprawdę dobrze wykreowani. W książce czujemy ducha walki  a także klimat XVIII wiecznej Francji i Szkocji. Zaś sami bohaterowie walczą o to co kochają a co co staną im na drodze nie stanowią dla nich przeszkody niemożliwej do ominięcia. Reasumując uważam , że książka jest bardzo dobra i powinna się ją przeczytać. Mimo to nadal uważam , że seria jest dla starszych czytelników gdyż jest w niej dużo śmierci i czasem nawet drastycznych opisów między innymi chorób lub ran dlatego mówię nie dla wrażliwych osób. Gorąco polecam jednak tym , którzy kochają  szkockie i francuskie klimaty jak i również tym co zasmakowali serii i pragną więcej. Jednakże dla tych co nie lubią  długich książek polecam równie gorąco serial , który również jest bliski mojemu sercu . :)

                                                    ~S.Herondale



             

piątek, 4 listopada 2016

 „MIECZ PRZEZNACZENIA” – Andrzej Sapkowski (PART 2)



„Miecz przeznaczenia” to zbiór opowiadań autorstwa króla polskiego fantasy Andrzeja Sapkowskiego. Po raz pierwszy został wydany w 1993 roku przez wydawnictwo SuperNOWA. Jest to druga część cyklu wiedźmińskiego według chronologii wewnętrznej cyklu. „Miecz przeznaczenia” stanowi wprowadzenie do sagi o Geralcie z Rivii i razem ze zbiorem Ostatnie życzenie wyjaśnia najważniejsze wydarzenia z życia głównych bohaterów cyklu przed jego powieściowym rozpoczęciem. Opowiadania wchodzące w skład tomu 
„Miecz przeznaczenia”: „Granica możliwości”, „Okruch lodu”, „Wieczny ogień”, „Trochę poświęcenia”, „Miecz przeznaczenia”, „Coś więcej”.  Postanowiłam przybliżyć 
Wam fabułę dwóch z nich: tytułowego – „Miecza przeznaczenia” oraz „Trochę poświęcania” ponieważ 
ono najbardziej przypadło mi do gustu.




MIECZ PRZEZNACZENIA
Geralt zostaje wynajęty przez króla Venzlava z Brugge. Ma zanieść poselstwo do Brokilonu, królestwa driad. Wiedźmin przybywa do lasu, tam jednak zastaje zabitych rycerzy. Driady zabijały każdego, kto ośmielił się wejść na ich teren. Sam też otrzymuje ostrzeżenie, ale nie zamierza uciekać. Wśród trupów znajduje rannego rycerza Freixeneta, przyjaciela, którego odczarował, gdy ten był zaklęty w kormorana. Ten prosi 
go o pomoc w znalezieniu zaginionej księżniczki. Pojawiają się driady. Znają dobrze Geralta, kiedyś jedna z nich, Moren, córka królowej Eithne, złapała Geralta. Miał on posłużyć jako narzędzie rozrodcze driad, okazało się, że jest wiedźminem, a zatem jest też bezpłodny. Dziwożony chciały go zabić, ale Moren wstawiła się za nim, bo go pokochała. Teraz Geralt wykorzystuje tę znajomość, by wypełnić swe poselstwo. Driady zabierają Freixeneta, zaś Geralta do Eithne prowadzi driada Braenn, która, jak wkrótce odkrywa Geralt, była kiedyś ludzką kobietą, ale została porwana przez driady jako dziecko.
Gdy Geralt i Braenn idą tak przez las, napotykają małą dziewczynkę, zaatakowaną przez wija. Zabijają stwora, ale dziewczynka nie odnosi się do nich z szacunkiem. Mówi, że jest księżniczką, ma na imię Ciri i żąda traktowania godnego jej osoby. Chce uciec Geraltowi, przez co o mało nie zabija jej wściekła Braenn. W końcu wiedźmin grozi dziewczynce, że jeśli się nie uspokoi i nie przystopuje swego charakteru, to ją zbije. Groźba w końcu poskutkowała i mała się uspokoiła. Opowiada swoją historię. Jej rodzice zginęli na morzu, ona wychowuje się na dworze babki. Miała być wydana za księcia Kistrina, ale go nie kochała,  poza tym on był zakochany w damie dworu. Więc uciekła z pomocą giermka. Dotarli aż tutaj, ale jej towarzysz zginął, a ona zagubiła się w lesie. Ponieważ zbliża się noc, Geralt, Braenn i Ciri zatrzymują się pod drzewem i zasypiają, wcześniej słuchając bajki Geralta o lisie i kocie…



TROCHĘ POŚWIĘCENIA
Geralt i Jaskier wędrują w poszukiwaniu zajęcia. Trafiają na festyn we wsi Cztery Kolony. Tam Jaskier wchodzi w konflikt ze Strażnikami Puszczy – polowali na nieludzi. Bard obraża ich i dochodzi do bójki. Interweniuje drużyna komesa Budiboga (Łyska). To znajomy Jaskra. Wszystko kończy się na grzywnie, która pochłonęła wszystkie pieniądze wiedźmina i barda, co skłania ich do poszukiwań zajęcia. Książę Bremervoord – Aglovala wynajmuje Gelarta jako tłumacza pomiędzy nim a syreną Sh’eenaz, w której jest zakochany. Wypływają na morze. Książę poprzez wiedźmina, prosi by swoją ukochaną, by stała się kobietą 
i go poślubiła. Syrena odmawia i proponuje by on stał się trytonem. Aglovala nie zgadza się i planuje złapać Sh’eenaz w sieci. Geralt odradza mu to i przestrzega go przed mieszkającym w wodzie krakenie. Książę nie płaci wiedźminowi, ponieważ ten nie wykonał zadania. Bohaterom zaczyna dokuczać głód. Pojawia się Drouhard, który proponuje Jaskrowi, by zagrał na zaręczynach jego syna. W zamian obiecuje strawę
i kilkanaście talarów. Bard wyraża zgodę. Przyjaciele 
na zaręczynach spotykają znajomą Jaskra - Essi Daven (Oczko). Dziewczyna mimo „niezręcznego” przyjęcia przez Geralta nie obraża się na niego. Na przyjęciu pojawia się Agloval. Ma zlecenie dla Geralta. Załoga jednego
z jego statków łowieckich zginęła. Prawdopodobnie jest to sprawka potwora. Wiedźmin ma zbadać sprawę i pozbyć się niebezpieczeństwa. Wieczorem, przed pójściem spać, Jaskier i Geralt rozmawiają ze sobą na różne tematy. Bard wychwala urodę Oczka i nie może uwierzyć, że Geralt nie zwrócił na nią należytej uwagi. 
Rano Geralt i Oczko idą na spacer brzegiem morza. Czas płynie im przy miłej rozmowie. Spotkanie przerywa im Agloval. Otóż miał on randkę z Sh’eenaz, czekał na nią nad brzegiem morza przez trzy godziny, aż nadszedł przypływ i zalał go. Teraz wracał do domu mokry i zły. Przypomina wiedźminowi o zleceniu i prosi go o bezzwłoczne działanie. Chwilę później pojawia się Sh’eenaz. Jest zirytowana faktem, że Agloval nie czekał na nią. Twierdzi, że prawdziwa miłość wymaga trochę poświęcenia. Na nic zdają się tłumaczenia Geralta…


Mam nadzieję, że grono, które nie spotkało się jeszcze z twórczością A. Sapkowskiego zachęciła do sięgnięcia po ten zbiór opowiadań. Natomiast, wielbicieli jego twórczości natchnęłam do ponownego sięgnięcia po te cuda! „Miecz Przeznaczenia” jest stworzony zarówno dla wytrawnych wielbicieli świata fantasy, jak i dla żółtodziobów dopiero raczkujących w tym gatunku. Choć ci drudzy, mogą mieć pewne problemy i trudności z przystosowaniem się do niektórych aspektów powieści takich jak: nazwy własne, język elficki, czy ostry język. Jedno jest pewne, dla takiej przyjemności jaką jest czytanie tekstów polskiego króla fantasy warto pokonać te przeszkody!


G.

wtorek, 1 listopada 2016

Strażniczka Książek - Mechthild Gläser



"Jeśli chodzi o ciuchy to ograniczyłam się do absolutnie niezbędnego minimum, zgodnie z zasadą: lepiej o jeden sweter za mało niż jedna ulubiona książka mniej."





Wzdychać do Pana Darcy'ego z "Dumy i Uprzedzenia" , walczyć z czarownicami  z "Makbeta" u boku Wertera Goethego , latać po Nibylandi , podróżować przez "Księgę dżungli"  na grzbiecie Shere  Khana, a może zwiedzać zamek Drakuli. Amy kocha książki od zawsze ale nigdy nie przypuszczała , że mogłaby  tak bardzo zanurzyć się w swoich ukochanych książkach. Kiedy dziewczyna wraz z matką przybywa  na szkocką wyspę ,do  swojej babci odkrywa , że ma dar. Teraz Amy wraz z Will'em i  Besty podróżuje po świecie książek , pilnując porządku w literaturze. Okazuję się jednak , że ktoś ukradł Zło z "Przeminęło z wiatrem " , zniknęło  złoto sułtana z "Cudownej lamy Aladyna" a Elżbieta Bennett złamała nogę. Teraz Strażniczka Książek musi znaleźć winnego. Tylko jak? I co ma wspólnego  z tym zniszczony średniowieczny manuskrypt?


   
Strażniczka książek to książka o książkach. Prawdziwa gradka   dla miłośników literatury. Książka jest na swój sposób oryginalna. Bo gdzież łatwo znajdziemy podobną książki w książce. Napisana jest oczywiście bardzo lekkim i przyjemnym językiem , można się przy niej bez problemu odprężyć po ciężkim dniu. Dosłownie książka na jeden wieczór , gdyż zaskakująco szybko się ją czyta .  Mimo przyjemnej fabuły i dość interesujących bohaterów jest to książka idealna raczej dla młodszych odbiorców. Bardziej obyci w literaturze mogą się nią nie zachwycić jak młodsi odbiorcy , gdyż dzieło Mechthild Gläsernie  jest dość przewidywalne, chociaż nie do końca.  Książka oczywiście bardzo mi się podobała , jednak nie jest to pozycja do której bym często wracała. Bodajże od połowy wiedziałam mniej więcej o co chodzi.  Mimo dość  przewidywalnej sporej części fabuły , ostatnie rozdziały bardzo mnie zadziwiły , końcówka prawe mnie zaszokowała. W każdym razie nie takiego zakończenia się spodziewałam.  Książka po przeczytaniu i odłożeniu na półkę pozostawia pewien niedosyt , a samo zakończenie gorzki posmak w ustach. Tak jak książka mi się podobała tak byłam trochę zła jeśli chodzi  o jej zakończenie. Nie zdradzę oczywiście dlaczego ale wolałabym trochę inne.     

Książkę polecam przede wszystkim tym którzy spragnieni dziecięcych wrażeń i lubią tego typu literaturę lub też chcą poczytać o książkach w książkach. :)




~S.Herondale 





niedziela, 30 października 2016

Philipa Gregory  "ODMIENIEC"


Mamy rok 1453 i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nadciąga koniec świata. 




 Siedemnastoletnia Izolda zostaje zamknięta w klasztorze, aby nie mogła dochodzić swoich praw do spadku po zmarłym ojcu. Kiedy zakonnice, nad którymi sprawuje pieczę jako przełożona, zaczynają lunatykować i zdradzać oznaki obłędu, do opactwa Lucretili przybywa młody nowicjusz Luca Vero, by na polecenie samego papieża wyjaśnić sprawę.   Luca i Izolda, zmuszeni stawić czoło największym lękom świata średniowiecznego - czarnej magii, wilkołakom, szalenstwu - rozpoczynają poszukiwania prawdy, swojego przeznaczenia, a także miłości.



"ODMIENIEC" to pierwszy tom cyklu królowej fikcji historycznej, autorki "Kochanic króla" - Philipy Gregory.  Akcja powieści rozgrywa się we Włoszech,
w roku pańskim 1453 od czerwca po październik. Głównymi bohaterami są siedemnastoletni: Luca - inkwizytor, młodzieniec o zdolnościach ponad przeciętnych oraz Izolda - córka krzyżowca. Bardzo interesująca postaciami
są Iszrak - przyjaciółka Izoldy ze Środkowego Wschodu oraz Freize - sługa
i przyjaciel Lucki, posiada dar oswajania zwierząt. 

Mimo to, że powieść ma tło historyczne, jej bohaterowie są fikcyjni! Akcja jest wartka, ciekawa i zajmująca. Książkę bardzo szybko się czyta. Czytelnik może zatopić się bez ograniczeń w realia tamtej epoki. Poznać rytm życia tamtych ludzi, sekrety, rytuały, codzienny zakres obowiązków, miejsce kobiet, przywileje, stroje, higiena, zaloty, hierarchia społeczna, działania inkwizycji, jak wyglądały dochodzenia... Zdobywamy namiastkę włoskiego średniowiecza/renesansu nic za nią nie płacąc! 
Czyż to nie cudowne?




G.

czwartek, 27 października 2016

"Niebezpieczne kłamstwa" Becca Fitzparick




Stella to nie moje prawdziwe imię.
Thunder Basin  w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem. 
To nie jest moje życie.





Stella ma  prawie idealne życie. Pochodzi z bogatej rodziny. Ma chłopaka który ją kocha i wspiera  od rozwodu jej rodziców. Po wakacjach ma zacząć ostatnią klasę liceum a po zakończeniu szkoły iść na studia.... Niestety jej życie nagle zmienia się nie do poznania. Siedemnastoletnia Stella , która po  tym jak doszło w jej domu do morderstwa  ,zostaje  objęta programem ochrony światków. Już nigdy nie będzie mogła  wrócić do Filadelfii ani skontaktować się z przyjaciółmi. Nie wie czy jeszcze kiedyś zobaczy swojego chłopaka.Ciągle musi kłamać . Obawia się , że już nigdy nie będzie mogła być sobą. 




"Niebezpieczne kłamstwa" jest to kolejna książka bestsellerowej autorki cyklu "Szeptem" Becca'y Fitzpatric . Książka opisuje problemy z jakimi nastolatki zmagają się w dzisiejszych czasach jak i problemy osób , które nadużywają narkotyków. Pomimo dość luźnego podejścia do tematu  z książki można    wyciągnąć wiele ważnych wniosków. Jednym z nich może być to , że kłamstwo ma krótkie nogi. I nawet kiedy ktoś nie przyłapie nas na kłamstwie może ono się za nami ciągnąć. Podczas czytania możemy się również zastanowić jak wiele możemy zrobić dla swoich bliskich i ile dla nich poświecić mimo , że często na to nie zasługują . Czasami powinniśmy się również zastanowić komu ufamy i powierzamy swoje tajemnice . Może się wówczas  okazać , że ufamy niewłaściwym osobą i choć myślimy , że znamy je na wylot nic tak naprawdę o nich nie wiemy.


Po przeczytaniu tej książki mam dość mieszane uczucia. Uważam oczywiście , że "Niebezpieczne kłamstwa" to książka lepsza od "Szeptem". Jednakże mam wrażenie , że gdyby autorka dopracowała niektóre szczegóły to  książka była by jedną z lepszych młodzieżówek jakie czytałam . Mam tu głownie na myśli  wątek Carminy , z którą zamieszkała główna bohaterka. Osobiście nie jestem fanką Fitzpatric  , jednakże jej styl jest dość przyjemny i szybko się go czyta. Dlatego mam również zamiar przeczytać "Black Ice"i myślę , że lektura będzie dość  przyjemna . Nie przedłużając  mogę jedynie  z czystym sumieniem polecić  książkę , zarówno tym którzy lubią trochę nietypowe młodzieżówki z wątkiem kryminalnym , jak i tym którym podoba się styl pisania tej autorki.




                                                                                                                                ~S.Herondale 



poniedziałek, 24 października 2016

Ukryta Łowczyni Danielle L Jensen



Czasem Musimy Dokonać Czegoś Niemożliwego...



W mieście pod górą okrutny król sprawuję władzę absolutną. Tristan , książę Trollus, jako jedyny z pośród  wszystkich trolli ,który  mógłby się sprzeciw wstawić tyrani swojego ojca zostaję oskarżony o zamach stanu i uwieziony. Cecile mimo, że  opuszcza miasto w skutek wcześniejszych wydarzeń wcale nie czuję się wolna. Wręcz przeciwnie nadal odczuwa  wpływ  króla oraz jego sieć manipulacji. Dziewczyna przeprowadza się do Trianon , gdzie zamieszkuję ze swoją matką.  Pomimo tego ,że co wieczór występuję   na deskach opery nie czuję się szczęśliwa , ponieważ tęskni za ukochanym Tristanem oraz przyjaciółmi pozostawionymi w Trollus. Wie jednak , że nie może wrócić , ponieważ grodzi jej śmierć. Teraz musi odnaleźć czarownice imieniem Anushka by uwolnić się od  złożonej obietnicy , nie byle komu , lecz królowi pod górą. A wszyscy wiemy czy grozi jej niewykonanie . Czy Cecile sprosta zadaniu jakie musi wypełnić? Czy zdała dotrzeć do  Tristana? I dlaczego jej brat Frederic tak bardzo nienawidzi ich matki?





"Ukryta Łowczyni " jest drugą częścią trylogii Klątwy  , autorstwa Danielle L Jensen , opowiadającej  o losach siedemnastoletniej Cecile i jej ukochanego Tristana.   

Wiele osób uważa , że drugie części trylogii są zazwyczaj słabe. Cóż nie w tym  wypadku. Moim zdaniem "Ukryta Łowczyni " jest równie dobra ( jak nie lepsza ) jak "Porwana pieśniarka". Osobiście bardzo lubię dobrze zarysowane charaktery głównych bohaterów i w większości przypadków  drażni mnie gdy bohaterowie nie są pewni swoich racji lub nie czują się wystarczająco pewnie we własnej skórze. Cecile ukazuję swoją postawa , że nie jest ofiarą zdaną na łaskę innych lecz twardą kobieta , która dokona niemożliwego i poświeci bardzo wiele  byle by  jej bliscy byli bezpieczni. Tristan mimo tego , że  nie ma zbyt wielu możliwości  a trole juz nie chcą mu zaufać , stara się odzyskać swoją siłę by móc w końcu raz na zawsze obalić ojca z tonu i być mieście pod górą zapanował pokój i równość. Kto czytał "porwaną pieśniarkę " wie czego może się spodziewać po autorce. W tej części mamy jeszcze więcej intryg i  wrogów a co najbardziej przerażające  więcej niebezpiecznych wydarzeń , walk i magii przez , którą można zginąć. Jako , że jestem beznadziejną romantyczką  najbardziej w tej książce urzekła mnie więź jaka  w dalszym ciągu łączy tych dwoje bohaterów. Mimo odległości bardzo się o siebie troszczą i chcą nawet poświecić samych  siebie byle by tylko druga połowa była bezpieczna. Jednakże ich wież nie jest przesłodzona lecz stawia odważnie czoło napotkanym problemom. Nie pomaga to , że obie strony są równie uparte i przekonane o swoich racjach  jednak też nadaję powieści pazura.Nie brakuje również w tej części aspektów politycznych które utrudniają bohaterom życie. Polecam książkę tym co przeczytali   poprzednia część tak jak i tym , którzy chcieli by poczuć magie, zanurzeni w kocyk przy kominku z kakaem w jesienne wieczory 


                                                                                                                             ~`S.Herondale

niedziela, 23 października 2016

Są tajemnice , o których mówi się jedynie "SZEPTEM"...























 Patch   jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nora jest przeciętną dziewczyną , która całkiem niedawno przeżyła traumę po śmierci swojego ukochanego ojca. Odkąd Nora spotkała Patcha w jej życiu dzieją się dziwne rzeczy , których nie da się w logiczny sposób wytłumaczyć. Dziewczyna  zaczyna obawiać się , że popada w obłęd i nie wie czy może się tym podzielić ze swoją przyjaciółka Vee .Czyżby Nora znalazła się  w samym środku wojny  toczącej się    przez stulecia ? Wojny , którą toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. I komu zależy na śmierci Nory? Czy to Patch pragnie jej śmieci ?  Jeśli tak to dlaczego ?





Cykl  autorstwa Becca'y Fitzpatrick jest typową młodzieżówka , którą  można pochłonąć   w kilka dni. Szeptem jest jej debiutancką  powieścią , która została przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Składa się z czterech części "Szeptem", , "Crescendo", "Cisza" , oraz "Finale". Książki te może i nie są zbyt pouczające i nie skłaniają czytelniczka  do głębszych refleksji , jednakże są napisane przyjemnym i łatwym językiem , który każdy zrozumie. W niektórych monetach podczas czytania można się uśmiać do łez z ciętych wypowiedzi bohaterów w szczególności przyjaciółki głównej bohaterki - Vee Powieści najlepiej nadają się  dla  młodzieży z przedziału około  12-16 lat. Fabuła oczywiście jak jak można wywnioskować z opisu książki opowiada o nastolatce i upadłych aniołach walczących z Nieśmiertelnymi. Książki jak można się domyślić są  bardzo przewidywalne i starsi czytelnicy nie powinni się wiele po nich spodziewać , jeśli chodzi o zwroty akcji czy wątek miłosny. Jedyne co nie jest w tych książkach przewidywalne jest to , że nie występuje tam trójkąt miłosny co niestety jest bardzo powszechne  w ówczesnych powieściach młodzieżowych .  Jeśli chodzi o mnie to " wpadłam" na ten cykl zupełnie przez przypadek , ponieważ ściągnęłam sobie na telefon początkowe trzy rozdziały pierwszej części i podczas czekania w kolejce do lekarza  `zaczęłam je czytać ponieważ nie zabrałam ze sobą książki. Niecały tydzień później nabyłam ją   w antykwariacie i pochłonęłam ja w ciągu kilkunastu godzin.  Niedawno skończyłam czytać pozostałe części  Najbardziej podobała mi się oczywiście pierwsza i czwarta część  , ponieważ  w drugiej i trzeciej części wątek miłosny wychodzi zdecydowanie na pierwszy plan przyćmiewając tym samym tocząca się walkę , która mnie zdecydowanie bardziej zainteresowała. Polecam cykl przede wszystkim osobą młodszym jak i również tym ,  którzy mają ochotę na coś lekkiego i niezbyt inteligentnego.   Cykl idealnie nadaje się na jesienne wieczory przy filiżance dobrej herbaty. 



                                                                       S.Herondale




niedziela, 9 października 2016

Rick Riordan
MAGNUS CHASE I BOGOWIE AZGARDU-1 MIECZ LATA


MAGNUS CHASE nie jest asgardzkim odpowiednikiem Percy’ego Jackson’a! Nie należy do drużyny grzecznych chłopców. Może kiedyś był bliżej tej kategorii, ale wszystko zmieniło się przed dwoma laty, kiedy własna mam kazała mu uciekać, a potem sama zginęła. Od tamtej pory chłopak  jest bezdomnym, walczy o przetrwanie na ulicach Bostonu. Dzięki własnemu sprytowi i inteligencji jest zawsze o krok przed policją i kuratorami! Punkt dla tego gościa! Pewnego, zimowego dnia Magnus dowiaduje się, że mundurowym robi konkrecję jego własny wuj Randolph – facet, przed którym zawsze ostrzegała go mama. Gdy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada wprost w jego ręce. Randolph opowiada mu coś, co dla Magnusa brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i jego dziedzictwie – zaginionej od tysiącleci broni. Jednak układanka porozsypywanych elementów, powoli zaczyna składać się w sensowną całość.  Z zakamarków pamięci Magnusa powracają opowieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaroku – dniu sądu. Niestety, nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, gdyż świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi. Czasami na rozpoczęcie nowego życia jedynym sposobem jest… ŚMIERĆ.



Osobiście bardzo sentymentalnie podchodzę do tej powieści. Powodem jest chociażby to, że bardzo cenie twórczość Rick’a Riordan’a. Percy Jackson skradł moje serce już jakiś czas temu. Muszę przyznać, że jestem w nim beznadziejnie zakochana. Rick Riordan ponownie przystąpił do ataku na moje życie emocjonalne, kreując Magnus’a Chase’a. Zakochałam się bez pamięci w tej młodej, żywej i nieziemsko pociągającej wersji Kurta Cobaina! Do tego chłopak nie ma nałogów (do tej chwili!). Nie jest tajemnicą, iż Magnus to kuzyn Annabeth Chase z „Perscy Jackson i bogowie olimpijscy”.  Nie wiem dlaczego, ale największym sentymentem pałam właśnie do riordanowskiej odsłony Lokiego!




„Miecz Lata” jest pierwszą częścią serii Magnus Chase i bogowie Asgardu. W jej skład wchodzi siedemdziesiąt dwa rozdziały oraz epilog. Ponad to na skrzydełku przedniej części okładki możemy znaleźć rekomendację takich geniuszy pisarskich jak Harlan Coben czy Cassandra Clare. Sama książka jest dedykowana właśnie dla Cassandry Clare. Osobiście mam nadzieję, że w kolejnych częściach będzie więcej bezpośrednich nawiązań do serii Riordana o greckich herosach. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Czyta się ją bardzo szybko. Jest nafaszerowana bardzo pozytywnym humorem w riordanowskim stylu. 



Idealna pozycja na jesienno-zimowy długi wieczór!


G.