wtorek, 13 listopada 2018

CZARODZIEJE –LEV GROSSMAN

Uwaga możliwe spojlery czytasz na własną odpowiedzialność!!!'


„Czuł, jak nieskończenie bezpieczniejsze i lepsze jest takie podejście. Sztuka polega na tym, żeby niczego nie pragnąć. W tym tkwi siła. To jest odwaga: odwaga, żeby nie kochać nikogo i nie mieć na nic nadziei”



Quentin Coldwater jest bardzo inteligentnym i nieco nerdowatym uczniem szkoły średniej. Uciekając przed innymi ludźmi raz po raz czyta ukochaną   serie książek z dzieciństwa  nie chcąc z niej wyrosnąć. Ponadto kocha się w swojej przyjaciółce która  chodzi z jego najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia po tragicznych wydarzeniach , kiedy to okazuje się , że znalazł martwego mężczyznę zostaje zaproszony na egzamin wstępny do  ekskluzywnego college’u dla czarodziejów. Jego życie zmienia się o 180 stopni kiedy zostaje przyjęty oraz poznaje nowych przyjaciół.




„Epicka opowieść o magii i innych światach, która znacznie rozszerza granice konwencjonalnego nurtu fantasy….”
To zdanie możemy znaleźć na polecajce z tyłu książki. Niestety nie mogę się zgodzić z tym zgodzić. Dla mnie ta książka a właściwie cała trylogia ( próbowałam przeczytać następne części ) to zlepek wielu bardzo znanych książek , ale o tym później. Tak wiec zaczynając od głównego   bohatera który jest typowym przegrywam życiowym - mimo  ,że jest bardzo zdolny-  to nie może poradzić sobie  sam z własnym życiem i ulega złemu wpływowi nomo poznanych osób. Quentin daje się wciągnąć w seks , alkohol i bezsensowne zabawy  przy czym  jest strasznie denerwujący.  Pomińmy fakt , że bohaterowie poboczni  pojawiają się tylko wtedy gdy jest to niezbędne dla fabuły. Prowadzi to do wielu rozpoczętych i niedokończonych wątków.
Bohater mimo licznych „harców” i zabawy już po kilku miesiącach na pierwszym roku zostaje przeniesiony dzięki swojej inteligencji na rok drugi. Serio? Bo jeżeli liczba miejsc w klasie była ograniczona to wyrzucili kogoś z drugiego roku ze szkoły? Denerwującego bohatera i niedokończone wątki można jeszcze zaakceptować ale niektóre absurdy i zbyt wyraźne nawiązania do innych książek fantasy. Szkoła Breakbills to niestety taki Hogwart tyle  , że bez różdżek i mioteł. Ale  podobieństwa nie kończą się tylko na Harrym Potterze. Podczas czytania zauważyłam duże podobieństwa do Opowieści z Narni. Wiadomo kraina lat dziecięcych  zły władca , który sprawuje rządy kiedy prawowity przywódca jest nie wiadomo gdzie a władcami mogą być tylko Ziemianie. Do tego czwórka? Zauważyłam też podobieństwa do „Alicji w Krainie Czarów” , „ Braci Lwie Serce” , Książek  J.R.R. Tolkiena , mitologii  a także kilku innych książek , ale nie będę wymieniać co powyciągał z nich gdyż zajęło by to zbyt dużo czasu.




Zaletami jest to , że  bohaterowie po niestety dość długim czasie przechodzą wewnętrzną przemianę , ponadto nie są nagle heroicznymi postaciami , które to  uratują wszystkie wymiary magii i na pewno nie zginą, ponieważ mają przecież super moce . Ciekawie był poprowadzony  również wątek Biblioteki , w której były zawarte  wszystkie książki napisane bądź jeszcze nie a także wszystkie biografie każdego stworzenia  , które istniało bądź będzie istnieć.  Co smutne jedyną postacią , którą zaczęłam nawet lubić był  Eliot , ale stało się o dopiero wtedy kiedy ta postać zaczęła przechodzić swoją wewnętrzną przemianę i wreszcie zrozumiała parę rzeczy .   



Podsumowując niestety chodź może pomysł nie był najoryginalniejszy i wyszło to dość średnio ,  a szkoda , ponieważ  zazwyczaj lubię nawiązania w książkach do innych dzieł literackich i pop kultury . Autor tworząc swoją serie chamsko wyciągnął „smaczki” z innych dziel nie dając od siebie   zbyt wiele. Gdyby nie to , że jest to napisane dość ciężkim i trochę nieciekawym językiem a do tego dołożone słabe sceny rodem z jakiegoś erotyku , lektura  była by nawet  ciekawa.  A tak wciągnęłam się w czytanie gdzieś 150 stron przed końcem książki , a wcześniej zwyczajnie się z nią męczyłam.  Finalnie książka mi się nie podobała , ale doceniam  , że autor się starał podczas jej pisania  i muszę przyznać , że czytałam gorsze książki , wiec nie wyszło to najgorzej.

piątek, 9 lutego 2018

„SZEPTUCHA” Katarzyna Berenika Miszczuk

XXI wiek. W Polsce wciąż na tronie zasiadają Piastowie. Mieszko I nie przyjął chrztu.
Gosia po ukończeniu medycyny jedzie na wieś na obowiązkową roczną praktykę u szeptuchy.
SZEPTUCHA - wiejska znachorka, tradycyjna Baba Jaga, ktoś, do kogo udaje się potrzebujący podstawowej medycznej pomocy i rady. Kobieta, której specjalnością jest ziołolecznictwo. Operuje także w sferze nieco bardziej magicznej, której zwykły doktor medycyny nie jest w stanie ogarnąć.

Katarzyna Berenika Miszczuk swoją pierwszą powieść „Wilk” napisała w wieku 15 lat. Książka, została jednak opublikowana dopiero trzy lata później przez wydawnictwo MUZA SA. Od 2010 roku związana jest z wydawnictwem W.A.B. oraz Uroboro.
Autorka ma na swoim koncie dwanaście powieści oraz dwa opowiadania. Z wykształcenia jest lekarką. 


lubimyczytac.pl


W 2017 roku jej powieść "Szeptucha" otrzymała tytuł Najlepszej Powieści Roku 2016
w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytać.pl.  Stop! To budzi wątpliwości... przynajmniej już po lekturze „Szeptuchy”.

W tym tworze jest jeden plus, duży lecz przyćmiony przez mrok wad. Mianowicie, beztroski, gawędziarki styl autorki. Dzięki któremu czytelnik może, dosłownie, płynąć poprzez treść. Przez bezczelnie zaserwowaną naiwną, pełną niedociągnięć i niedomówień  historię.
Miszczuk w tej powieści pokazała przede wszystkim niekonsekwencję. Poczynając od kreacji świata, choć ciężko nazwać cienki i ulotny niczym bańka mydlana, mazisty zarys kreacją.
Ten zabieg nie mógł się udać.

Stolica państwa piastów w Warszawie?! Błagam! Warszawa nie była domeną piastów. Podczas zaproponowanego przez autorkę obrotu spraw, to miast mogło wcale nie zostać założone. Ba! Granice naszego kraju mogły wyglądać całkowicie inaczej. Skąd w ogóle wzięło się Królestwo Polskie, skoro ziemie polskie były pierwotnie księstwem? Prężnie rozwijające się państwo odcięte od chrześcijańskich podwalin kultury zachodu? To nie mogło mieć miejsca. Rozumiem, iż to fikcja literacka, ale fikcja literacka nie podparta żadnym wyjaśnieniem, żadną podwaliną jest jak rak. Nowotwór, który toczy zdrowy czytelniczy organizm.

Natomiast, Gosława Brzózka to jedna z najbardziej nieudolnych, wkurzających i durnych postaci z jakimi może mieć do czynienia współczesny czytelnik. Po młodej lekarce spodziewałam się czegoś więcej niż kleszczowa fobia, wstręt do przyrody, obsesja wywołana obiektem męskim, głupoty przykrytej pod wymówką nowoczesnego podejścia do życia
i nadużywania specyfików przeciwko nadkwasocie.

Ci którzy, liczyli  chociażby na ten płonny romans, tak mocno podkreślany przez marketing
i promocję książki... będą niepocieszeni. Dostaną co najwyżej zalążek tej „wielkiej miłości” obiecanej na czwartej stronie okładki. W sumie, jej jednostronne oblicze przedstawione
z perspektywy dwudziestoczteroletniej, niedoszłej, niewyobrażalnie napalonej szeptuchy, która kieruje swoje niespełnione chucie w kierunku praktykanta bielińskiego żercy.

„O, cholera jasna! Poczułam, że robi mi się gorąco. Jakiż on jest przystojny!
To powinno być zabronione. Tacy mogą być tylko aktorzy i piosenkarze, których nie da się dotknąć. Bo ja miałam wielką ochotę go dotknąć.” (To i tak jest delikatne.)

Kreacja bohaterów leży i kwiczy. Baba Jaga, okazuje się chyba najbardziej zjadliwą postacią. Choć matka Gosi również ma w sobie pewien potencjał. Szczególnie, gdy wyskakuje
z pewnym wyjazdem zamiast spędzić w tym czasie czas ze swoją jedynaczką.
A świat magiczny zaczyna rozkręcać się dopiero po przepołowieniu tego tworu. Obiecany humor też gdzieś przepadł, a salwy śmiechu zostały zamienione na nikłe, często złośliwe uśmieszki.

„Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny.” Ha, ha, ha. Śmiechom nie było końca. I tak cały czas.

Szeptucha? Tytuł nie odzwierciedla "jajca", które jest w nim zawarte. Można spodziewać się „fajerwerków”, słuchając opinii czytelników. Historia posiada mnóstwo niedociągnięć, jest płytka i banalna. Nic ponad przeciętność. Styl autorki-lekarki delikatnie ratuje całokształt,
ale całość może doprowadzić do zawodu. Szczególnie osobę oczekującą „czegoś” więcej
po tej powieści.



Foto: istock


G.

wtorek, 26 grudnia 2017

Wrap up 2017 + TBR 2018

Już prawie koniec roku a , że ostatnio razem z G. byłyśmy zajęte na uczelniach postanowiłam zrobić krótkie podsumowanie czytelnicze tego roku. Książki  będą raczej losowo ułożone. W tym roku przeczytałam 100 książek właśnie czytam 101 , ale ponieważ mam dużo nauki sądzę  , że przez najbliższy miesiąc nie uda mi sie za wiele przeczytać ( chyba , że podręcznik do Anatomii). Oto i moja lista książek w tym roku.

1. Wszędzie tam gdzie mnie nie ma - Natalie Fields
2. Nikt nie lubi turystów - Pasty Brooks
3. Nie zadzieraj z nianią - Natalie Fields
4. Pechowa druhna - Patricka Marvell
5. Srebrna kula - Carrie Vaughn
6. Zegarek z różowego złota (2/3 Christmas BOX) - Richard Paul Evans
7. List (3/3 Christmas BOX) Richard Paul Evans
8.  Wiecznie żywy- Isaac Marion
9. Uwieść Aroganta - Adrienne Basso
10. Zimowe sny - Richard Paul Evans
11. Obietnica pod jemiołą    -||-
12. Syrena - Kiera Cass
13. Spójrz na mnie - Nicholas Sparks
14. Dotknąć Nieba   
15. Kretę ścieżki                ( Richard Paul Evans Seria; dzienniki pisane w drodze tomy I,III,IV, V)
16. Miejsce dla dwojga
17. Ścieżki nadzieji
18. Gen atlantydzki - A.G. Riddle
19. Księżniczka po przejściach. Nie tylko o Gwiezdnych Wojnach - Carrie Fisher
20. Labirynt kości -James Rollins
21. Więcej krwi -Jo Nesbø
22. Black Ice -Becca Fitzpatrick
23. Waleczna Czarownica -Danielle L. Jensen
24. Prawo Mojżesza -Amy Harmon 
25. Jesienne werble -Diana Gabaldon ( Obca tom 4)
26.Podróżniczka-  Diana Gabaldon     ( Obca tom 3)
27. Baśniobór. Przewodnik opiekuna -Brandon Mull
28. Razem będzie lepiej -Jojo Moyes
29. Dzieje Tristana i Izoldy- autor nieznany

30. Służące -Kathryn Stockett
31.Oddychaj mną 
32. Wybierz mnie ( Seria Sea Breeze Tomy 1,2,3,4/9)
33.Ocal mnie
34. Wybierz mnie
35. Córka zjadaczki grzechów ( tomy 1,2/3 Melinda Salisbury)
36.Śpiący książę
37. Opowieści z Akademii Nocnych Łowców)
38. Baśnie Barda Beedley'a J.K Rolling
39. Dziennik Brigiet Jones - Hellen Fielding
40.Pieśń Dawida - Amy Harmon
41.-52.  Seria  ROSEMARY BEACH - ABBI GLINES ( przeczytane 12/13 )
53. Harry Potter i przeklęte dziecko
54.  Bliżej słonca
55. Doskonały dzień              ( Richard Paul Evans)
56. Podarunek
57. Nerve - Jeanne Ryan
58. Rok 1984 - Gregore Orwell
59. Harry Potter i Kamień Filozoficzny -J. K. Rowling
60.Piękny Drań 
61. Piękny Nieznajomy     
62. Piękny Gracz                     Christina Lauren Cykl: Beautiful Bastard 5/5 
63. Piękny Sekret
64. Piękny 
65.Obronić królową -Barbara Kosmowska
66. Purgatorium. Wyspa tajemnic -Eva Pohler
67.Chłopak na zastępstwo -Kasie West
68. Bez winy -Mia Sheridan
69. Ten jeden dzień -Gayle Forman
70. Ten jeden rok
71. Fałszywy pocałunek -Mary E. Pearson
72.  Hotel pod jemiołą- Richard Paul Evans
73. Cyrk nocy -Erin Morgenstern
74. Dzień śmierci -Shaun Hutson
75.Dwór cierni i róż -Sarah J. Maas
76. Zdrajca tronu -Alwyn Hamilton
77. Ukryte pragnienia -Diana Palmer
78. Ślubny bukiet -Cathleen Galitz
79. Z duszą na ramieniu -Anne Stuart, Cherry Adair
80. Gra o namiętność; Syn milionera -Emilie Rose, Juliet Burns
81. Tajemnica Marisy, Małżeństwo na pokaz -Robyn Donald, Maisey Yates
82. Drugie bicie serca -Tamsyn Murray
83. Promyczek
84. GUS               - Kim Holden
85. Franco
86.Droga do domu- Yaa Gyasi
87.Córka milionera. Uczucia i pieniądze -Sara Craven, Maggie Cox
88. November 9 -Colleen Hoover
89. Serce ze szkła- Kathrin Lange
90. Serce w kawałkach
91. Serce z popiołu
92.Przyjaciel z dzieciństwa -Sarah MacLean
93.Lord John i sprawa osobista- Diana Gabaldon
94. Chata -William Paul Young
95. Confess -Colleen Hoover
96. Błąd
97 .Układ -Elle Kennedy
98. Buntowniczka z pustyni- Alwyn Hamilton
99. Każdego dnia-David Levithan
100. Bestia. Prawdziwa historia księcia - Serena Valentino 
101 Big Red Tequila - Rick Riordan ( Czyli książka którą własnie czytam)



Ten rok zdecydowanie należy do Richarda P. Evansa gdyż starałam sie przeczytać wszystkie jego książki   niestety zostało i ich jeszcze 6 ale nadrobię to w przeszłym roku. Dlatego też w 2018 mam nadzieje przeczytać wszystkie książki Nicolasa Sparksa których nie czytałam dotychczas   (czyli okolo 16 ):D. Mam w planach również przeczytać 5 i 6 tom serii Obca -Diany Gabaldon- gdyż na jesień wychodzi 4 sezon serialu , resztę serii o Harrym Potterze , Lord o Shadows  ( bo rok bez Cassandry i nocnych łowców to rok skarcony) i oczywiście skończyć serie o Dworach 

A wam ile udało sie przeczytać ? 


~S.Herondale




środa, 13 września 2017

Jesienne Werble- Diana Gabaldon


"- Ty jesteś moją odwagą, a ja Twoim sumieniem - szepnął.
- Ty jesteś moim sercem, a ja Twoim współczuciem. Żadne z nas nie jest całością. Przecież o tym wiesz Angielko.
- Wiem o tym - powiedziałam drżącym głosem - i właśnie dlatego tak się boję. Nie chcę znów czuć się jak pół człowieka. Nie mogłabym tego znieść."


"-Nic nie ginie, Angielko, ale wszystko się zmienia.
-To jest pierwsza zasada termodynamiki.
-Nie. To jest wiara".


"Mój ojciec zawsze mówił, że na tym polega różnica między Amerykaninem a Anglikiem. Anglik uważa, że sto kilometrów to kawał drogi, dla Amerykanina sto lat to kawał czasu."



Claire, Jamie postanawiają się osiedlić w Karolinie Północnej. Rozpoczynają budowę wymarzonego domu, zakładają farmę Fraser's Ridge. Ich córka  Brianna, gnana tęsknotą za rodzicami, przenosi się w wiek XVIII i dociera do Lallybroch, gdzie mieszka siostra Jamiego. Dowiaduje się, że rodzice przebywają w Karolinie Północnej. Nie zważając na niebezpieczeństwa, wsiada na statek do Ameryki...  Roku pańskiego 1971 Roger Wakefield usiłuje skontaktować się z  swoją ukochaną Brianną,  dowiaduje się, że wyjechała do Szkocji. Przypuszcza, że dziewczyna postanowiła odnaleźć rodziców i przeniosła się w czasie. Zamierza podążyć za nią...





"Jesienne werble" jest to czwarta powieść z cyklu "Obca" Diany Gabaldon , wydanej w 1997 , opowiadającej o przygodach wojennej sanitariuszki Clare i szkockiego górala Jamie'go . Od 10 września jest emitowany trzeci sezon serialu na podstawie serii.





Claire i Jamie znów są razem i wiodą powolne i szczęśliwe życie na swojej farmie , żyjąc niedaleko wioski Indian , z którymi od czasu do czasu prowadzą handel. Jednakże jak to bywa w życiu nie wszystko idzie zgodnie z planem , gdyż wrogowie znajdą się nawet na po drogiej stronie świata...


Co mogę powiedzieć? Jeżeli ktoś czytał poprzednie części serii na pewno spodoba mu się ta pozycja. Jak to jet z autorką im dale w las tym ciężej gdyż ta część liczy sobie już 1000 stron wiec mamy cegiełkę. O ile się nie mylę następna książka liczy sobie już około 1200 stron. Jednakże jeżeli ktoś  tak jak ja pokochał tę serię na pewno to nie będzie nic trudnego . Książka sama w sobie była dość ciekawa. Bardzo mi się podoba , że na pierwszy plan obok Claire i Jamiego wysuwa się Brianna i Rodger. Postacie jak zwykle są dobrze zarysowane i mają swoje charaktery. Muszę jednak przyznać  , że porównując z poprzednimi książkami tej serii nie jest ona ( przynajmniej dla mnie ) lepsza od pozostałych. Dla mnie dalej najlepszą częścią pozostaje drugi ton ( "Uwieziona w bursztynie "). Nie zmienia to jednak faktu, że historia jest cudowna i na pewno przeczytam kolejne części. Jenak  na razie zrobię sobie przerwę od twórczości Diany Gabaldon bo co jak co ale jej książki nie należą do najcieńszych. Na razie będę się cieszyć kolejnym sezonem serialu , do którego obejrzenia serdecznie zachęcam. 


~S.Herondale

środa, 30 sierpnia 2017

Dzień Śmierci - Shaun Hutson





"Piekło jest bezkresne 
nieograniczone w swoim zasięgu 
albowiem
jest tam gdzie my 
a gdzie Ono 
dane jest nam być na wieki ...?"




"Sądził , że nie pozwoli już sobie na to , by kiedykolwiek ulec wzruszeniu , ale gdy nachylił się nad grobem składając kwiaty , pojedyncza łza stoczyła mu się po zziębniętym policzku" 




Rok 1596. Po okrutnych torturach domniemana czarownica wyznaje sekret starego medalionu ; nieszczęśnik , który go dotknie , przejmuje jego zgubną moc i zostaje przeklęty na wieki.
Czterysta lat później małym miasteczkiem wstrząsa  seria okrutnych i niewyjaśnionych zabójstw. Tutejszy inspektor policji  Tom Lambert próbuje  otrząsnąć się po śmierci młodszego   brata. Musi odkryć jaki jest związek morderstw i znikających ludzi z tajemniczym medalionem znalezionym na miejscu pierwszej zbrodni...



Ogólnie biorąc jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z tym autorem jak i tym gatunkiem literackim. Co prawda już od dłuższego czasu ma zamiar zabrać się za książki miedzy innymi Kinga , ale jak na razie nie zapowiada mi się na to. Wcześniej czytałam tylko książki z gatunku dark fantasy tak , że... Z tego co przeczytałam autor napisał tę książkę mając bodajże 19 lat. Nie należy ona do najnowszych bo została wydana w 1986 roku a w Polsce ( przynajmniej moje wydanie) w 1991 roku. Jednakże czy książka straszy czy też nie? Jeśli chodzi o mnie trudno stwierdzić. Podczas czytania nie drżałam z przerażenia , jednakże towarzyszyło mi nieprzyjemne uczucie które trudno zdefiniować. Nie wiem jednak czy było to spowodowane samą książką  czy też tym , że kilka dni wcześnie byłam na maratonie horrorów po , których miałam dziwne odruchy.  Skupiając się jednak na samej fabule to moim zdaniem była dość interesująca a same morderstwa  dość makabryczne. Podczas czytania polubiłam głównego bohatera  i z niecierpliwością obserwowałam dalszy przebieg fabuły. Myśle , że może się spodobać osobą , które  raczej chciałyby zacząć podczytywać książki z  tego gatunku literackiego.  To chyba wszystko co mogę powiedzieć o tej pozycji. Książka z nutką grozy idealna na letnie i roczne wieczory. 



~S.Herondale

środa, 23 sierpnia 2017

Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton



"Nieważne, gdzie się znajdujemy, nic nie zmieni tego kim jesteśmy (...). Jeśli tutaj byliśmy bezwartościowi, dlaczego miałoby to się zmienić gdzieś indziej?"

"Trudno się gniewać na kogoś, kto uratował ci życie."

"Jeśli wiedza była władzą, wówczas niewiedza była największą słabością istot nieśmiertelnych."




BARDZIEJ WYBUCHOWA NIŻ PROCH STRZELNICZY 

Amani  po śmierci matki jedyne czego pragnie to opuścić  dom wuja i w końcu zaznać wolności w stolicy. Nie jest to jednak takie proste. Aby zdobyć pieniądze na ucieczkę w przebraniu chłopaka udaje się na zawdy strzeleckie i ma zamiar wygrać główna nagrodę. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli. Niebieskooka Bandytka poznaje tam pewnego obcokrajowca , który to nie tylko jest poszukiwany za zdradę stanu  ale może naszej bohaterce nieźle namieszać w życiu i wplątać w coś przez co może nawet stracić życie.  


Jeśli kochasz opowieści o Dżinach i magi przepełnionych akcją  mających w tle gorące piaski pustyni  ta książka jest właśnie dla ciebie.

Osobiście  bardzo lubię kulturę wschodu. Jako dziecko kochałam czytać przede wszystkim baśnie z tysiąca i jednej nocy. Byłam ( i dalej jestem ) zapalona fanką wszystkiego co było związanego z starożytna Persja.  Z czego można dojść do wniosku , że książka mi się podobała. Jest to prawda. Książka była całkiem fajna i przyjemnie mi się ją czytało. Nie jest to literatura najwyższych lotów i nie jest nie wiadomo jak bardzo oryginalna , jednakże autorka w ciekawy sposób stworzyła kreacje świata przedstawionego. Bohaterowie nie są nudni i pozbawieni głębi , a sama fabuła - jak na razie - może i nie bardzo  skomplikowana   jednak na swój sposób urocza i ciekawa. 

Moim zdaniem jest to idealna lektura przede wszystkim na lato i wczesną jesień , kiedy to jeszcze czujemy zapach przygody i ten zapał gorących piasków pustyni. 

Uważam , że Buntowniczka z pustyni jest dość interesującą pozycją szczególnie dla tych co lubią jak ja kulturę wschodu. Mamy tu przecież gorące piaski pustyni , młodych buntowników i dużą dawkę przygody. Czego można chcieć więcej? Jedyne co wam pozostaje to jak najszybciej poznać  przygody Niebieskookiej Bandytki...








~S.Herondale

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Waleczna Czarownica - Danielle L Jensen




" Wiele może się wydarzyć pomiędzy dwoma biciami serca"


" -Mógłbyś badać niezliczone światy, a jednak marnujesz czas, obserwując to śmiertelne życie. Dlaczego?
-Bo to moje życie. - szepnąłem i zmusiłem pędy, by rosły na bok, abym znów mógł spojrzeć."


"W miłości, która pochłaniała mnie przez większość życia. Miłości, którą, jak się obawiałam, zawsze będzie plamić poczucie straty. Echo pieśni. Ale teraz, wbrew wszelkim nadziejom, ta miłość była czysta i nowa jak w tych pierwszych dniach, gdy się w sobie zakochaliśmy."




Cecile i Tristan przeszli  już tak wiele , ale to jeszcze nie koniec ich walki. Teraz muszą stawić czoła  złu , które sami wypuścili. Aby zwyciężyć musza wszystko postawić na jednej szali. Jednakże czy naprawdę warto zaryzykować wszystko ? Czy wszyscy wyjdą z wojny cało? Co planują ich wrogowie?  I czy w końcu para ukochanych doczeka się szczęśliwego zakończenia? 



Waleczna Czarownica jest ostatnim tomem Trylogii Klątwy z  mocnym zakończeniem , a  treść książki może przyprawić nas o atak serca.  Jak przez poprzednie tomy prawie że płyniemy przez akcje powieści , kibicując naszym    ukochanym bohaterom.   Nie mam  pojęcia czy  już o tym pisałam ale jest to moja druga ulubiona trylogia fantasy , którą kocham całym serduchem. Tak , że tego.
Akcja książki rozpoczyna się  w momencie zakończenia  poprzedniej części tak , że można płynne przejść z  poprzedniej części do kolejnej.  Fabuła nie jest bardzo skomplikowana jeżeli ktoś wie o co chodzi. Dowiadujemy się trochę  więcej o Królu Lata oraz ogólnie o elfach  jak i samej Arkadii i zaginionych dworach. Powieść jest pełna wzruszeń ( szczególnie ostatnie  50-60 stron). Śledząc losy bohaterów możemy uświadomić sobie jak wiele są w stanie poświecić  w imię uratowania nie tylko ludzi Wyspy ale także i trolli.  Gdyby nie to , że mniej więcej znałam zakończenie to pewnie przy ostatnich 30 stronach wylałabym morze łez, co jednak nie zmienia faktu , że było to jedno z lepszych łamiących prawie że zakończeń w  powieści młodzieżowej. 

Książka jakżeby inaczej bardzo mi się podobała i  jestem pewna , że będę co jakiś czas wracać do tej trylogii gdyż bardzo zżyłam się z bohaterami. Mam też nadzieje , że uda i się dorwać sequel " The Broken Bones" by jeszcze raz powrócić do tego cudownego świata trolli. 
A jeżeli jeszcze nie znasz Tristana i Cecile koniecznie musisz ich poznać.
  






~S.Herondale





środa, 9 sierpnia 2017

P. HAWKINS - ZAPISANE W WODZIE


"Nie pamiętam tego, co chcę pamiętać, a to, o czym chcę zapomnieć, wciąż do mnie wraca."

źródło okładki: materiały wydawnictwa
tytuł polski: ZAPISANE W WODZIE

autor: PAULA HAWKINS

tłumaczenie: JAN KRAŚKO

wydawnictwo: ŚWIAT KSIĄŻKI

tytuł oryginalny: INTO THE WATER

data wydania pl: 10 MAJA 2017

ilość stron: 368

rodzaj: THRILLER/SENSACJA/KRYMINAŁ





"Kłopotliwe kobiety biorą czasem sprawy w swoje ręce."

 BIOGRAM

 http://www.thetimes.co.uk/tto/arts/books/fiction/article4339935.ece
PAULA HAWKINS (Amy Silver)
(ur. 26 sierpnia 1972)
Zanim została pisarką, przez piętnaście lat pracowała jako dziennikarka. Urodziła się i wychowała w Zimbabwe, obecnie mieszka w południowym Londynie, do którego przeprowadziła się w 1989 roku. 
Jako powieściopisarka zadebiutowała w 2015 roku thrillerem DZIEWCZYNA Z POCIĄGU, który szybko znalazł się na liście bestsellerów. Książka odniosła ogromny międzynarodowy sukces. Prawa do jej wydania sprzedano do 47 krajów. Na podstawia książki powstał film pod tym samym tytułem.



"(...) potworności ożywione przez umysł są zawsze gorsze niż rzeczywistość."


OPIS

 Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry. Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc. Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła“. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą. 

Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła. 

A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.

W tym samym dynamicznym stylu i z tym samym dogłębnym zrozumieniem kierujących człowiekiem instynktów, jakie pochłonęły miliony czytelników jej debiutanckiej powieści, Paula Hawkins przedstawia nowy porywający thriller, w którego tle czają się historie z przeszłości i drzemie siła, z jaką potrafią one zniszczyć ludzkie życie.

"Noga za nogą dotarła na skraj lasku, lekko potykając się na skarpie, noga za nogą zeszła ze ścieżki i noga za noga weszła do wody."


SUBIEKTYWNA OPINIA

Boże! Ta powieść pochłonęła mnie totalnie. Niczym zdradliwy odcinek rzeki (najistotniejszy bohater powieści!) Topielisko. Dałam się pochłonąć tej toni. 
Moimi zdaniem ZAPISANE W WODZIE jest lepszą książką niż debiut P. Hawkins DZIEWCZYNA Z POCIĄGU. Choć jak już wcześniej wspominałam na blogu literackakoneserka.blogspot.pl (w recenzji tej powieści), jak na debiut jest ona bardzo dobra. 

Powieść kupuję w całości! Podobała mi się forma, akcja, bohaterowie, wydarzenia. Wszystko było brudne, niebezpieczne, nieoczywiste, posiadało drugie dno, spowite mułem, zdradliwe, mętne, tajemnicze jak Topielisko. 
Chyba jedynym defektem tej powieści była forma w jakiej została ona nam podana. Co mam przez to na myśli? Och... przecież uwielbiam wielowątkowość, historię przedstawioną z wielu punktów widzenia, odkrywanie krok po kroku motywacji bohaterów, rozgryzanie ich psychiki... ale ten brak subtelności i nieprzemyślana (moim zdaniem) zmiana rodzaju narracji z pierwszoosobowej na trzecioosobową. To przyprawiało o zawrót głowy!
Ostatecznie tej książce w skali sześciostopniowej przyznaję 5 punktów! Może to podłe, że aż punkt odejmuję za taką błahostkę, ale w tym wypadku detal miał głos decydujący.

A co Ty sądzisz? Jesteś w stanie się ze mną zgodzić? Czy masz całkiem odmienne zdanie na ten temat? Daj znać!

G.




wtorek, 1 sierpnia 2017

Drugie Bicie Serca - Tamsyn Murray

"I po raz pierwszy od przeszczepu żałuje , że serca Leo nie dostał ktoś inny "

"[...] ryczę jak  nigdy wcześniej w życiu. Ogrom cierpienia i szoku po tym , jak widziałam śmierć Leo , wyrzuty sumienia , bo znalazł się na skałach przeze mnie , żal bo zostałam sama - ta , która przeżyła [..]"  




Jonny nie jest jak każdy nastolatek.Codzienne budzi się w szpitalu a jego życie podtrzymuje urządzenie  z tysiącami rurek. Traci już nadzieje , że kiedykolwiek uda mu się opuścić szpital. Codziennie zastanawia się   czy umrze.
Niamh ciągłe kłóci się ze swoim bratem bliźniakiem. On zawsze wygrywa ich potyczki.  Wszystko się zmienia kiedy dla Niamh i jej rodziny wali się cały świat





Są tematy , które raczej nie są poruszane w książkach , szczególnie dla młodzieży. Jednym z nich jest właśnie transplantologia. Nie spotkałam się z tym tematem w literaturze  nielicząc biografii Zbigniewa    Religi . Wracając jednak do samej książki. Tematyka może nie jest najłatwiejsza a sama książka krąży wokół życia i śmierci , lektura nie jest przytłaczająca. Mamy tu cierpienie i ból po śmierci bliskich osób ,  a także  zagubienie  i poszukiwanie samego siebie po odzyskaniu własnego życia. Koniec końców jest to literatura młodzieżowa  wiec fabuła nie jest bardzo skomplikowana a wyjścia z niektórych sytuacji niekiedy śmiesznie banalne. Nie jest może to literatura najwyższych lotów. Jest to jednak niezwykle ciepła  i poruszająca historia o złamanych sercach po stracie i zaczynaniu nowego życia. Pokazuje nam w prosty sposób , że coś się kończy a coś zaczyna a nam jedyne co  pozostaje to pogodzić się z tym i ruszyć do przodu.


   

Książka bardzo mi się podobała. Przede wszystkim polubiłam humor Jonnego i jego nawiązania  do superbohaterów także przywiązałam się do Leo mimo tego ,  ta postać praktycznie nie występuje w książce. Ogromnie polecam tę pozycje.




~S.Herondale 







 

niedziela, 9 lipca 2017

Złodziej pioruna | Percy Jackson i bogowie olimpijscy | Rick Riordan | #LATOZPJ

Percy, potwory nie umierają. Można je zabić, ale one nie umierają.
Nic nie kojarzy mi się bardziej z wakacjami niż seria Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy autorstwa Ricka Riordana. Oprócz wakacji ta seria kojarzy mi się również z niedzielą, chwilami beztroski, lenistwa, przyjaciółmi, podejmowaniem życiowych decyzji, ect.
Dlatego stwierdziłam, że właśnie nadszedł odpowiedni moment, by zrecenzować specjalnie dla Was tę cudowną serię. Mój świat staje na głowie, czuję się troszkę jak nasz tytułowy bohater. W tym czasie jestem w stanie utożsamić się z bohaterami tych powieści bardziej niż kiedykolwiek. Bo właśnie sama zaczynam walkę z realnym "KRONOSEM' - życiem i stawianymi przez nie przeciwnościami. 😆
Mam nadzieję, że recenzje z cyklu LATO Z PJ zdołam zamieszczać Wam co tydzień, właśnie w niedziele! 
Przepraszam, za ten przydługi wstęp. 
Zaczynamy!
"Nadchodzi nowy Złoty Wiek. Ty już nie będziesz jego częścią."

www.galeriaksiazki.pl

TBR LATO Z PJ

9 lipca - ZŁODZIEJ PIORUNA
16 lipca - MORZE POTWORÓW
23 lipca - KLĄTWA TYTANA
30 lipca - BITWA W LABIRYNCIE
6 sierpnia - OSTATNI OLIMPIJCZYK
13 sierpnia - GRECCY BOGOWIE WEDŁUG PERCY'EGO JACKSONA
20 sierpnia -  GRECCY HEROSI WEDŁUG PERCY'EGO JACKSONA

"Niestety Grover znał tylko dwie melodie: XII koncert fortepianowy Mozarta i "Oops... I did it again" Britney Spears. Obie na piszczałkach brzmiały okropnie."

Podstawowe informacje


www.galeriaksiazki.pl
Tytuł: Złodziej Pioruna

Seria: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy

W serii: 1 z 5

 Autor: Rick Riordan

Autor okładki: John Rocco

Tytuł oryginalny: Percy Jackson and the Olympians: The Lightning Thief

Przekład: Agnieszka Fulińska

Data wydania: 1 lipca 2005 (USA) 6 maja 2009 (Polska)

Wydawnictwo: Galeria Książki

Ilość stron: 360


Fabuła

Co by było, gdyby olimpijscy bogowie żyli w XXI wieku? Co by było, gdyby nadal zakochiwali się w śmiertelnikach i śmiertelniczkach i mieli z nimi dzieci, z których mogliby wyrosnąć wielcy herosi – jak Tezeusz, Jazon czy Herakles? Jak to jest – być takim dzieckiem? To właśnie przydarzyło się dwunastoletniemu Percy’emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyruszył w niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną „broń masowego rażenia” – należący do Zeusa piorun piorunów. Po drodze zmierzy się z zastępami mitologicznych potworów, których zadaniem jest go powstrzymać. A przede wszystkim będzie musiał stawić czoła ojcu, którego nigdy wcześniej nie spotkał, oraz przepowiedni, która ostrzegła go przed…*

"Prawdziwy świat jest tam, gdzie są potwory. Dopiero tam przekonujesz się, ile jesteś wart."
www.galeriaksiazki.pl

 Subiektywna opinia

Kocham, Kocham, Kocham! Nie tylko za samego mistrzowsko wykreowanego PJ! Uwielbiam za całokształt. Seria o Percym Jacksonie to swietne wprowadzenie do świata mitologii greckiej, mnóstwo odniesień i nawiązań do popkultury, świetnie wykreowanie bohaterowie, których pokochacie lub znienawidzicie, dobra zabawa... Czyta się świetnie! Dosłownie, ma się ochotę pochłonąć tę powieść (jak pozostałe z tej serii). Ponad to, akcja jest wartka i nie ma niepotrzebnych, ani niełączących się ze sobą wątków. Ten humor jest niepowtarzalny! Chociaż Percy wydaje się czasami dość irytującym bohaterem/narratorem i niestety nie każdemu wysmakowanemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Polecam głównie dzieciom/młodzieży, ponieważ nie każdy dorosły będzie dobrze bawił się przy lekturze Złodzieja Pioruna, bo przecież urywek życia dwunastolatka nie jest niczym fascynującym!
"Idź tam, gdzie prowadzi Cię serce, inaczej utracisz wszystko"

Gorąco ściskam,
G. LK

* Źródło opisu: www.galeriaksiazki.pl